Nie zrzucałbym tutaj całej winy na Gomeza, to taki sam błąd jego jak i van Dijka. Po podaniu w pole karne to już w ogóle Holender pilnował sam siebie i dopiero w końcowej fazie całej akcji Wellbeck zbliżył się do niego. Czytam tutaj te pochwały nad van Dijkiem a tylko w meczach z AFC i City zrobił dwa błędy (gol Lacazette'a i karny) które mogły kosztować LFC nawet pięć punktów i tylko Mahrezowi możecie dziękować że tak się cała historia nie skończyła.



