HSV (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

HSV (zbiorczy)

Post autor: Cement » 26 lis 2018, 22:50

HSV - Union Berlin 2:2

W meczu na szczycie 2. Bundesligi walczące o powrót do elity HSV dość frajersko straciło punkty z Unionem Berlin, który pozostaje w tym sezonie ligowym niepokonany. W Hamburgu nie doszło po spadku do rewolucji kadrowej, w zespole pozostało wielu piłkarzy z ubiegłego sezonu (m.in. Sakai, Holtby, Hunt, Lasogga czy Arp). Początek meczu należał do Hamburga, który atakował i był częściej przy piłce. W 9 min. broniący bramki Unionu Rafał Gikiewicz został przetestowany po raz pierwszy, radząc sobie ze strzałem po koźle w wykonaniu Holtby'ego. Mimo przewagi HSV to stołeczni objęli prowadzenie - w 12 min. Joshua Mees otrzymał prostopadłe podanie, po czym nieco przypadkowo i dość szczęśliwie zdołał ograć Lacroix i van Drongelena, i precyzyjnym strzałem od słupka dał Unionowi prowadzenie. Bramka wyraźnie dodała Berlińczykom pewności siebie, zaczęli częściej atakować, wyprowadzając też groźne kontry. Z kolei Hamburg spuścił z tonu i do przerwy nie oddał już celnego strzału na bramkę Gikiewicza, choć w 45 min. po podaniu Holtby'ego Hunt uderzył z dobrej pozycji niewiele obok prawego słupka. Po przerwie gospodarze przejęli inicjatywę i zepchnęli Union do obrony, aktywny na lewym skrzydle był Bakary Jatta. HSV naciskało coraz mocniej, gol wyrównujący wisiał w powietrzu. W 58 min. po dośrodkowaniu z lewego skrzydła błąd popełnił obrońca Unionu Ken Reichel, nieudolnie próbując wybić piłkę z pola karnego, co wykorzystał Aaron Hunt i wyrównał. Spadkowicz z 1. Bundesligi kontynuował ataki i w 65 min. wyrównał po kolejnej fatalnej próbie wybicia piłki przez obrońców Unionu - strzał Bakary'ego Jatty obronił jeszcze Gikiewicz, ale przy dobitce Holtby'ego z najbliższej odległości polski bramkarz był już bez szans. Po utracie drugiego gola zespół z Berlina zaczął grać nieco lepiej i odgryzać się dominującym przez pierwsze 20 minut 2. połowy gospodarzom. W 73 min. z dystansu potężnie uderzył Marcel Hartel, ale po rykoszecie piłka minęła bramkę HSV. Gospodarze mogli dobić rywala w ostatniej minucie podstawowego czasu gry, kiedy to świetną sytuację wypracował sobie po kontrze Hwang Hee-chan, ale po ograniu zwodem na zamach obrońcy nie zdołał pokonać dobrze wychodzącego z bramki Gikiewicza. Zamiast 3:1 zrobiło się 2:2, bo po dalekiej wrzutce w pole karne z rzutu wolnego naciskany przez obrońców HSV Suleiman Abdullahi zdołał oddać strzał na wagę remisu. Mimo utraty punktów Hamburg utrzymał pozycję lidera 2. Bundesligi, niepokonany Union zajmuje trzecią pozycję.

Wróć do „Niemcy”