No i super.W końcu doczekałem się fotek z Japonii ;D
Ja przez ostatnie pół roku w dupie byłem i gówno widziałem. Tzn. wakacje w Kołobrzegu, Trójmiasto i Kaszuby, ale za granicę poza Berlinem nigdzie się nie wybierałem.
Teraz jadę na Sylwestra do Salzburga a poźniej okolice Lutego-Marca będę szukał nowej roboty na statku. A to już sprawa losowa, może być Bałtyk może być Antarktyda i koniec świata.



