Wczoraj kolejny tragikomiczny mecz Semedo. O ile w przypadku Dembele mozna liczyc na jakis wystrzal, bo ten ma niemale umiejetnosci, tak w przypadku Portugalczyka jakiekolwiek nadzieje sa tylko chiejstwemi. Gosc ktory przez 1,5 roku grajac jako prawy obronca nie zanotowal chocby jednej, jedynej asysty! Jednej, jedynej. Raz zrobil karnego, po nurkowaniu z 3ligowcem. Majac w ataku Suareza i Messiego. Kiedy on jest w ofenswywie to mozna miec pewnosc: gola z tego nie bedzie. Wszystkie dosrodkowania albo zablokowane, albo na łeb rywala. Wczoraj dorzucil jeszcze katalizm w defensywie (co w zasadzie jest normą u niego). To jak go jebali po prawej stronie wrecz nieslychanie.
Sprzedac poki czas, bo przeraza mnie ten pilkarz. To ksiazkowy przyklad jak 35mln wyrzucic w bloto.



