Jaranie Ole jest z różnych względów. Wystarczy jednak powiedzieć, że mało kto realnie myśli, że Norweg zostanie na stałe trenerem. Jeśli oczywiście tak by wyszło to by było genialnie (bo by znaczyło, że odwalił kawał nieziemskiej roboty), ale na obecną chwilę należałoby to rozpatrywać w kontekście wielkiej niespodzianki. To tyle tytułem tego "jaranka", bo jak powiedziałem - należy przyjąć pewien kontekst. Należy pamiętać czym byliśmy karmieni przez ostatnie lata. Powiew świeżości, nadziei, odmiennego zupełnie podejścia od poprzednika na CHWILĘ OBECNĄ to podstawa. W kolejnych miesiącach, według wszelkich znaków na ziemi i niebie, mają zaistnieć kolejne zmiany.
Co za żenada. Ale w gruncie rzeczy wcale mnie to nie dziwi widząc wasze wypociny w tym temacie to możecie śmiało przybić sobie piataka.


