W Liverpoolu wowczas tez mielismy takiego swojego Parka. Dirk Kuyt sie nazywał. Wy biliscie sie wowczas reglarnie o mistrzostwo, a my conajwyzej o podium. Wiesz czemu (m.in oczywiscie), bo nasz Park był podstawowym zawodnikiem, a wasz człowiekiem do zadan specjalnych. Zadaniowcem, rezerwowym.
Miejmy nadzieje, zeto jedynie efekt nowej miotły.
Chociaz nie powiem, zebym sie tego nie spodziewał po zwolnieniu Jose. Nadzieja w tym, ze zarzad zaufa Ole i da mu potrenowac w przyszłym seznie, a potem sie okaze, ze to jednak za wielkie buty na jego nogi.



