Oczywiście fajnie by było wygrać LM i wszystkim na Etihad Stadium gdzieś ten puchar siedzi z tyłu głowy, ale liga jest najważniejsza. Mówił o tym sam Pep i w pełni to popieram. Niby ligę wygrywaliśmy już za Bobby'ego Manca i dżentelmena Pellegrini'ego, ale nigdy nie udało się pozamiatać w Premier League dwa lata z rzędu i obronić tytuł. Liga przede wszystkim, Liga Misiów to byłby tylko fajny dodatek, ale jeśli ktoś by mi dzisiaj zagwarantował że jeśli skompromitujemy się z Schalke a w maju będziemy się cieszyć z majstra to idę na to.Morrow pisze: Nie oszukujmy się, Pep musi być owładnięty manią wygrania LM. Nie udało mu się to Bayernie choć po to go zatrudniali, nie udało mu się przez dwa sezony z City choć też po to go ściągnęli i dali nieograniczony budżet. Mistrzostwo z poprzedniego sezonu było cholernie efektowne ale tytuły Obywatelom wygrywali już i Mancini, i Pellegrini. To nie jest żadne odkrycie, że w niebieskiej części Manchesteru oddaliby z chęcią mistrzostwo Anglii za ten sezon za triumf w LM, który z każdym kolejnym sezonem jest coraz bardziej możliwy. To pewnie zbyt daleko idące wnioski ale nie zdziwiłbym się gdyby obecny dołek City, był w jakimś stopniu związany z większym planem Guardioli na przygotowania do sezonu i formę jaką chciałby aby City osiągnęło wiosną. Pożyjemy, zobaczymy.
A to tak na potwierdzenie moich słów:
"Premier League. No doubt," he told Sky Sports News when asked which he would rather win. "It will be a huge mistake to think: 'OK now we have the Premier League, we are now going to go for the Champions League instead'. Big mistake.
"To be out of the Champions League and win the Premier League again, I'd sign it now. The Premier League is the most important thing. It gives you the consistency to arrive at the right moment.
"The Champions League is so complicated the opponents are so good, all of them. The Premier League is the most important thing."



