Dla porównania statystyki Aguero vs TOP 6 od lata 2011 roku kiedy to dołączył do City:

13,5 przebiegł z październiku z Tottenhamem (drugi wynik w tym sezonie w całej PL), wczoraj 13,7km. No i dołożył asystę przy golu Aguero, więc aż takiej biedy w ofensywie nie było
Mi się wydaje, że ten pressing i waleczność podopiecznych Pepa sprawiła iż LFC wyżej nie podskoczył. Zwyczajnie stłamsiliśmy ich tym morderczym pressingiem i nie pozwoliliśmy szerzej rozwinąć skrzydeł. Momentami to wyglądało jakby City nie grało o trzy punkty a o życie. No i Ci kibice którzy stworzyli wspaniałą atmosferę na stadionie, dwunasty zawodnik. Kapitalnie się oglądało to świetne widowisko na Etihad dwóch godnych siebie rywali.



