apropo tego gola to na stronie liverpoolskiej przeczytalem taki kwiatek:Morrow pisze:Też bym uznał. Tak jak każdy strzał w spojenie. Uderzenia w słupki i poprzeczki także ale tylko te zza pola karnego.Tomusmc pisze:Rudzki lubi z siebie robić idiotę, nic nowegociekawe ile by padło bramek jakby zmienili przepisy na zasadzie jak piłka przekroczy linię o centymetr to gol zaliczony
O ile takowy przepis w ogole jest to dotyczy on raczej zawodnika poza boiskiem a nie kawąłka nogi poza boiskiem. Inna historia bylaby gdyby cały ze tak powiem Stones stał zza linia bramkową i wybil pilkę. Natomiast tutaj mowimy o interwencji pilkarza ktory absolutnie jest w boisku.Według przepisów piłki nożnej bramka, którą goal line nie zaliczylo powinna zostać uznana. Prawda jest że piłka nie przekroczyła lini bramkowej o 1.12cm, ale obrońca City wybijal piłkę noga, którą była poza linią bramkową, czyli od strony gdzie według przepisów nie można ingerować w tor lotu piłki.
Sędziowie z przepisami na bakier.
Pytanie zatemn kto jets na bakier z przepisami?



