Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12400
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: HMK » 08 sty 2019, 12:26

Stacja I. Real na śmierć skazany.
Czyli moment zatrudnienia Beniteza. Nie dało się tego w logiczny sposób wytłumaczyć. Nie byłem na początku fanem zatrudnienia Carlo, ale Włoch mnie przekonał. Środek pola z sezonu 13/14 to była czysta magia. Zresztą w 14/15 w momencie gdy Bale doznał kontuzji Real Ancelottiego grał pięknie dla oka (pamiętne 4-4-2 z Isco i Jamesem po bokach). To co działo się potem to dramatyczne wybory Pereza. Może i ta zgraja lalusiów lepiej czuje się mając na ławce dobrego wujka/marionetkę, ale trzeba i czasem twardej ręki. Szkoda tylko, że padło na Beniteza, który w futbolu ostatni poważny sukces osiągnął w 2005 roku. 11 lat wcześniej...

Stacja II. Perez (nie) bierze krzyża na swoje ramiona.
No bo kto był takim geniuszem i zatrudnił tu Beniteza. Pamiętne konferencje o wsparciu trenera by po kilku tygodniach go wyjebać.

Stacja III. Real upada po raz pierwszy.
Czyli cały okres Beniteza.

Stacja IV. Perez spotyka Zidane'a.
Jak bardzo bym nie narzekał na Zidane'a tak miał wyniki. I na tym się zatrzymajmy. Zizou to było zbawienie dla Pereza w okresie po Carletto.

Stacja V. Zinedine Zidane dźwiga Pereza z dna.
Kosmiczny wynik osiągnięty przez Zidane'a ratuje Pereza, lecz to tylko wynik. Cała reszta, prowadzenie klubu przez Księgowego jest dalekie od ideału.

Stacja VI. Zidane ociera twarz madridismo.

Stacja VII. Real upada po raz drugi.
Niestety. Real Lopeteguiego bardzo mi się podobał, ale niestety nie wyszło.

Stacja VIII. Perez spotyka Solariego.

Stacja IX. Real upada po raz trzeci.
Trzeci trener, trzeci upadek. Nie da się logicznie wytłumaczyć co ten trener robi jeszcze na stanowisku i kto dał mu tak długi kontrakt.

Stacja X. Real obnażony.
Tj. obnażył go i obnaża cały czas Perez.

A co będzie dalej to czyste domysły.
Jednego jestem pewien, podniesiemy się.
A to że teraz nie idzie - mówi się trudno. Te wszystkie Mirki i fanboje Ronaldo po kolejnej porażce znów wpadną do tematu i będą pisać
"A mówiłem, Ronaldo najlepszy"
"Zidane to był trener"
"Masz swój Real bez Ronaldo i Zidane'a HMK"

Tak, mam Real którego chciałem. I ten Real znów będzie najlepszy, prędzej czy później wrócimy jak wracaliśmy zawsze. Kwestia czy to pójdzie jeszcze bardziej w dół czy Księgowy wreszcie zostanie spierdolony ze stanowiska, bo to jest kpina jak ten człowiek orze ten klub. Z przodu biega szklanka, jeździec bez formy i głowy (choć Lucasa mocno szanuję tak formy to on nie ma w ogóle) oraz symbol upadku tego klubu. W środku pola zastój. Obrona robiąca szkolne błędy. Jedynie Thibaut trzyma poziom.
Wracając, tak, chciałem odejścia wiadomej dwójki, ale jeśli Perez nie zrobi koniecznych zmian/sam nie odejdzie to nic się w tym klubie nie zmieni. Za dwa lata tym klubie będzie się roić od 20-latków, a wszystkiemu przodować będzie Karim Benzema.
Zmiany są konieczne, jakie zmiany, tu jest potrzebna rewolucja, której pierwszą ofiara powinien być Perez.

Wróć do „Hiszpania”