Ale jaka szpileczka? Jak Mourinho tak robił to jeździłem po nim jak po kobyle.
Po prostu nie ogarniam takiego zachowania. Lubiłem i ceniłem zawsze Pepa, ale trudno bie zauważyć, ze poza Barcelona nie wyciągnął z akademii póki co żadnego grajka, który zagościłbyna stałe w pierwszej 11. A w przypadku City jest to o tyle bardziej dziwne, ze przez ostatnie lata sporo mówiło się tam o zapleczu. Już nie mówiąc o podpierdalaniu młodych z akademii United.


