
Wierzyłem w awans, chociaż bardziej w poniedziałek niż dzisiaj. Pewnie to nie był dobry mecz, być może zarówno my jak i Chorwaci popełnialiśmy dziwne z perspektywy widza NBA/Euroligi błędy, ale to nie ten wymiar koszykówki. Grunt, że udało się wrócić do gry po bardzo słabym początku (14:0 dla gospodarzy to chyba ich najwyższe prowadzenie) i uzyskać korzystny wynik. Niezależnie od tego, ile drużyn jedzie na MŚ i jak wyglądała rywalizacja o bilety, to super sprawa dla koszykówki w Polsce. Liga ma swoje problemy, w pucharach jest jak jest, to chociaż reprezentacja powinna przyciągnąć ludzi przed telewizory.



