Sarri wydaje się gościem, którego piłkarze lubią, o mściwość bym go nie podejrzewał. Młody popełnił głupi błąd, za który poniósł karę (mógł dłuższą, ale jak widać, tyle wystarczyło), a Sarri widocznie nie chce mu łamać kariery. Pewnie jakby tak zachował się jakiś 30-latek, trener reagowałby inaczej, a tu 24-latek, który dopiero buduje nazwisko, więc trener odpuścił.
Oczywiście może też być tak, że decyzję podjęto za Sarriego, ale to by oznaczało, że on jest już tylko figurantem, a patrząc na jego reakcje z ławki, wydaje mi się, że aż tak bardzo kontroli nad zespołem nie stracił, w przeciwnym razie siedziałby sobie na wyjebce, wiedząc, że to nie jest zespół, który on sam ustawia, tylko skład przekazany z góry.



