Major League Soccer

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4379
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2622
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post autor: Cement » 04 mar 2019, 20:13

Los Angeles Galaxy - Chicago Fire 2:1 (Steres 68' Ibrahimović 80' - Sapong 49')
W ubiegłym sezonie piłkarze Galaxy po raz kolejny nie zdołali awansować do play-offów, w dodatku przed rozpoczynającym się sezonem doznali poważnych ubytków kadrowych (odeszli m.in. Giovani dos Santos i Ola Kamara). Mimo to nowy sezon rozpoczęli dobrze, od zwycięstwa nad Chicago Fire. 1. połowa była bardzo słaba, po obu stronach sporo było niedokładności, a tempo było bardzo ślamazarne. W 20 min. z woleja niecelnie uderzył Ibrahimović, ale Szwed był w pierwszej odsłonie meczu mało widoczny. Z czasem przewagę zaczęli uzyskiwać goście. W 26 min. Przemysław Frankowski wycofał piłę do Aleksandara Kataia, który groźnie uderzył z dystansu, zmuszając do wysiłku Binghama. W 34 min. bardzo dobry, opadający strzał z dystansu oddał Djordje Mihailović, ale i tym razem Bingham zdążył z interwencją. 2. połowa była zdecydowanie ciekawsza. Już kilka minut po wznowieniu gry prowadzenie objęli goście dzięki fatalnemu błędowi Galaxy. Sprowadzony przed sezonem Urugwajczyk Diego Polenta podał w kierunku własnego bramkarza, ale za lekko - piłkę przechwycił Ghanijczyk Sapong, minął wychodzącego z bramki Binghama i kopnął do pustej bramki. Fire mogli podwyższyć prowadzenie - w 56 min. Przemysław Frankowski trafił w słupek, a kilka minut później Polak w efektownym rajdzie prawą stroną ograł rywala i dograł przed bramkę do Kataia, któremu brakło jednak centymetrów do zamknięcia akcji i zdobycia gola. Z czasem gospodarze przejęli inicjatywę, świetną zmianę dał młody Meksykanin Efrain Alvarez. W 68 min. ograł rywala zwodem na zamach w polu karnym i idealnie dośrodkował, a Daniel Steres z paru metrów strzałem głową wyrównał. W 71 min. gola dla Galaxy zdobyć mógł Ibrahimović, z bliska uderzył klatką piersiową, ale David Ousted jakimś cudem zdążył wyciągnąć rękę (Szwed pogratulował mu zresztą niesamowitej interwencji). W 80 min. padł zwycięski gola dla gospodarzy - Alvarez podał do Chrisa Pontiusa, ten huknął w poprzeczkę, a Zlatan z bliska dobił głowa. W końcówce zespół z Chicago atakował, aktywni byli Schweinsteiger i Frankowski, ale wyrównać nie dali rady. Przemysław Frankowski zanotował niezły debiut w MLS, po tym występie raczej umocnił swoją pozycję.

Rozgrywająca premierowy sezon w MLS drużyna FC Cincinnati ma ciekawy skład, ale w pierwszym spotkaniu przegrała aż 1:4 z Seattle Sounders. Falstart zanotowali obrońcy tytułu – Atlanta United polegli 0:2 z DC United.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”