Major League Soccer

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4378
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2622
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post autor: Cement » 09 mar 2019, 21:08

Chicago Fire - Orlando City 1:1 (Sapong 90+5' - Dwyer 47')
W otwierającym 2. kolejkę nowego sezonu meczu na SeatGeek Stadium zmierzyły się drużyny, które w ubiegłym sezonie zajęły dwa ostatnie miejsca w Eastern Conference. Orlando przystąpiło do sezonu mocno przebudowane, najgłośniejszym transferem było sprowadzenie Naniego. W dzisiejszym meczu na ławce rezerwowych Chicago usiadł Przemysław Frankowski, zastąpił go były legionista Nemanja Nikolić, mimo że Polak zagrał całkiem dobry mecz przeciw LA Galaxy. W 1. połowie mecz był senny, obie drużyny grały w bardzo wolnym tempie, jednak lepsi byli piłkarze Fire - gdyby nie brak skuteczności Nikolicia prowadziliby do przerwy. Węgierski napastnik już w 2 min. mógł otworzyć wynik - po dograniu po ziemi z lewego skrzydła nie trafił w piłkę, choć mógł skierować ją do pustej bramki. W 20 min. Aleksandar Katai przedarł się wzdłuż linii końcowej i dograł do Nikolicia, ale ten z 2-3 metrów uderzył obok bramki. Kilka minut później Nikolić znów dobrze znalazł się w polu karnym, ale strzelił z woleja nad bramką. Goście spisywali się bardzo słabo, Nani był praktycznie niewidoczny. Dopiero w 40 min. reprezentant USA Dom Dwyer uderzył celnie z dystansu, ale zbyt lekko by pokonać Davida Ousteda. Mimo tak kiepskiej gry w pierwszej połowie, goście objęli prowadzenie tuż po przerwie. Nani zagrał prostopadłe podanie do Dwyera, fatalny błąd popełnił Johan Kappelhof dając się wyprzedzić, a amerykański napastnik uprzedził wychodzącego z bramki Ousteda i przerzucił piłkę nad nim. W odpowiedzi zespół z Chicago podkręciłtempo, ale w 64 min. stracił zawodnika - Nani zagrał świetne podanie na wolne pole do Brazylijczyka Ruana, który został wycięty przez Jorge Corralesa, za co ten ostatni obejrzał czerwień (Ruan wychodził na czystą pozycję). Chicago wyglądało słabiutko, choć dobrą zmianę dał Przemysław Frankowski - po jego niezłej akcji prawym skrzydłem i dośrodkowaniu Aleksandar Katai nie zdołał zamknąć akcji z bliska. Mimo bardzo słabej gry w 2. połowie gospodarze uratowali punkt - w doliczonym czasie gry Frankowski dośrodkował, a C.J. Sapong strzałem głową zmieścił piłkę przy słupku. Dla Orlando jest to drugi remis w drugim meczu w tym sezonie, natomiast Chicago zdobyło swój pierwszy punkt.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”