Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 17 paź 2005, 19:17

Nawet po zwycięstwie 5-0 nad Livorno nie odbyło się bez kontrowersji, które Juan Sebastian Veron określił jako ‘lekceważenie’, odnośnie spóźnionego przybycie do Mediolanu Adriano. „Jestem bardzo zły na Adriano,” powiedział Argentyńczyk po dzisiejszym zwycięstwie nad Livorno. „To jest całkowity brak szacunku dla zasad i kolegów z zespołu. Będziemy dyskutowali nad tym w szatni.”

Brazylijczyk wrócił z Rio de Janeiro dopiero dzisiaj rano, gdyż pierwszy jego samolot miał problemy techniczne, natomiast na drugi się spóźnił. „Dopóki nie ustalimy konkretnych zasad dla każdego w klubie, to nie będziemy w stanie zdziałać nic dobrego w Interze. Jestem zaniepokojony, ponieważ podejmowanie Livorno powinno być tak samo traktowane jak gra z Juventusem, jednak niektórzy piłkarze nie podchodzą do tego z takim samym nastawieniem. Osobiście jestem rozgniewany z tego powodu.”

Nerazzurri najwyraźniej nie mogą się rozstać z pozostawianiem na pierwszych stronach gazet, w związku z niewłaściwymi decyzjami, problemami, których przykładem jest ta dzisiejsza deklaracja Verona. „Musimy zastanowić się nad tą sytuacją i wyciągnąć z niej wnioski. Zamiast tworzenia miłej atmosfery w klubie, przyczyniamy się do problemów, które dotyczą działaczy i piłkarzy. Potrzebowaliśmy mistrzów, ale dzisiaj ich nie było, na szczęście mamy innych znakomitych piłkarzy.”

Marco Materazzi, który otworzył wynik dzisiejszego spotkania również potępił brak profesjonalizmu u jego kolegi. „Tak naprawdę nie wiemy jak to było, ale jeśli Adriano będzie musiał przeprosić to na pewno to zrobi. Jest to niecodzienna sytuacja, ponieważ stworzyliśmy silna grupę i każdy jest sobie równy. Czasem, zachowanie jest ważniejsze niż wynik.”

W typowej dla Interu sytuacji, występuje zakłopotanie dlaczego Adriano spóźnił swoje przybycie po meczu reprezentacji narodowej. Trener Robberto Mancini przed niedzielnym meczem również był niezadowolony z zaistniałej sytuacji, ale Massimo Moratti dał pozwolenie swojemu piłkarzowi na pozostanie w Ameryce Południowej.

„Ludzie mówią o tym nie znając wszystkich faktów,” odpowiadał Massimo Moratti. „Adriano dostał pozwolenie na pozostanie jeden dzień dłużej poza domem. Dużo gorsze rzeczy zdarzają się w innych zespołach, ale w Interze zawsze jest to rozdmuchiwane. Nie wiem czy Adriano zostanie ukarany grzywna, są od tego dyrektorzy, którzy powinni zająć się tą sprawą.”

Channel 4



Veron ma rację :!: nie może tak być , że są "równi i równiejsi" ... drużyna to drużyba , a skoro Massimo pozwolił Adriano na odpoczynek to i cała reszta może zachcieć. Jakby nie patrzeć to Adi już nie pierwszy raz jest "uprzywilejowany" :? Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :D Przynajmniej teraz będzie musiał udowodnić swoją wartość :twisted:

Wróć do „Włochy”