Tak jak Morrow pisze, szybka bramka uskrzydli Juve i da wiarę zawodnikom, a trochę podetnie skrzydełka Atletico. Tak jak było w przypadku Manchesteru. Ja wiem, że Atleti nie są takimi frajerami jak PSG, ale w przypadku straty bramki to będzie już tylko zaliczka jednego gola. A to może trochę poddenerwować bandę Simeone. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że Atletico pójdzie do ataku od pierwszych minut. Z drugiej strony też nie wiem, czy Juve powinno tak przycisnąć od początku, bo może się to źle skończyć. Ale atakować muszą, bo same bramki się nie strzela, to nie PSG. Jak nigdy liczę dziś na Ronaldo i jego wiosenne szczęście w LM. W sumie to fajny kurs jest, że strzeli bramkę- 2.00, dupowaty za to na Juve, bo tylko 1.75!
Obrona dziś musi zagrać najlepszy mecz, a atak zrobić co do nich należy.
Forza Juve!



