Po co porównywać nas do Francji , w której 90% piłkarzy "znaturalizowanych" wyemigrowało do tego kraju gdy byli dziećmi.
A taki Cantoro trafił do Polski po 20-stce. Chociaż przydałby się reprezentacji to nie może tak być , że zamiast młodzieży będziemy promować obcokrajowców.



