F.C. Barcelona (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 18 paź 2005, 22:55

ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh :?
Panathinaikos - Barcelona 0:0
Cóż z tego, że mieliśmy optyczną przewagę? Cóż z tego, że ktoś może nawet się starał? Jestem zawiedziony i oficjalnie obrażam się do Rijkaarda mimo, że to nie jego wina. Kozioł ofiarny musi być. Obrażam się też na Rasiaka. To pewnie jego wina.

Ostatnie chwile przed spotkaniem. Patrzę, szukam i nie widzę ... Oleguera :o Kilka chwil ze szczeną na podłodze z wrażenia tego posunięcia Mister. Zaskoczył mnie bardzo. Szkoda, że nie wdziałem też Messiego :? Rijkaard wychodzi z założenia, że jak zaskakiwać to od razu bardzo :roll: Zagrał za to Larsson tylko co z tego :?
I połowa to ogólnie piach w wykonaniu Barcy. Za wolno i za bardzo schematycznie. Za mało polotu, przyspieszeń gry. Za dużo błędów w środku pola i obronie (na szczęście bez konsekwencji). Ogólnien dużo fauli. Flavio Conceicao powinien mieć żółć już po pierwszych 45 minutach, ale to bez znaczenia. W drugiej połowie Barca znowu zaczęła dobrze. Grała szybko i stwarzała zagrożenie. Więcej udzielał się Ronaldinho, który w pierwszej połowie przeszedł obok meczu trochę. Deco zagrał tak sobie. Xavi nieco lepiej. Widać było pewność w jego poczynaniach. Mark van Bommel tragedia [*]. Mogliśmy równie dobrze grać w 10. Motta nie zagrał dużo lepiej, ale chociaż nie popełniał błędów. Gio dość przeciętnie mimo kilku strzałów. Dobry mecz (na tle innych zawodników) Bellettiego. Dużo szarpał w ataku i grał pewnie w obronie. Barca miała jak zwykle przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to za bardzo na sytuacje bramkowe. Oczywiście Eto'o nie byłby sobą gdyby nie zmarnował przynajmniej dwóch setek [*]. Pierwsza na samym początku meczu a druga kiedy mijał wszystkich po drodze i postanowił nie trafić w bramkę :? Wejście Messiego oczywiście bardzo dobre. Chłopak gra świetnie i nie mam do niego żadnych zastrzeżen. Sam jednak meczu nie wygra. Iniesta? To jakaś pomyłka chyba :roll: Nie rozumiem po co graliśmy długie, górne piłki z obrony do ataku z pominięciem Deco i Xaviego :?: :? Sędzia też mnie czasem denerwował bo bywało, że gwizdał byle gówno, ale ogólnie bez większych zastrzeżeń. Może poza tym, że piłkarze Barcy przynajmniej 3 razy zagrali ręką, ale ani razu nie odgwizdał tego.

Ogólnie jestem zawiedziony. Nie graliśmy fatalnie, ale z taką grą to nie mamy na co liczyć w LM.

Gratulacje dla Panathinaikosu. Niektórzy młodzi zawodnicy grali świetnie. Nazwisk nie będę wypisywał bo nie umiem :oops:

Póki co tyle, ale pewnie zaraz ktoś mi o czymś przypomni.

Wróć do „Hiszpania”