Ten klimat samurajów i starej Japonii nie każdego zadowoli. Jest to mroczny, stonowany Świat. Sama gra też raczej zachęca do spokojnej i rozważnej rozgrywki i dość mocny nacisk jest tu na skradanie się, zabijanie przeciwników pojedynczo i z zaskoczenia. Tu nie ma miejsca na jakieś frontalne parcie do przodu, mijanie przeciwników też nie zda egzaminu. Twórcy trochę wyciągnęli wniosków z Soulsów i tutaj nie da się tak unikać walk. Sama nauka kontrowania konkretnych ataków jest żmudna i trudna tu już nie tylko chodzi wyczucie czasu ale o użycie odpowiedniej kontry na odpowiedni atak, zrobienie kontry nie tylko w idealnym czasie ale też zachowując odpowiedni dystans - gra nas tutaj nie rozpieszcza a każdy zabieg próby kontrowania jest bardzo ryzykowny, bo mały błąd i często możemy zapłacić za to nawet śmiercią.
Gra stanowi niezwykłe wyzwanie i to uzależnia. Nawet jeśli klimat starej Japonii czy typowa fabuła która wielu może lekko znudzić a dla innych być fascynująca... To nie odstrasza. Gra jest naprawdę dobra, również wizualnie ale trzeba się przygotować na cierpienie i zarezerwować ogromne pokłady cierpliwości. Na mnie ta gra zrobiła bardzo dobre wrażenie i polecam, chociaż cena wydaje się być na ten moment zaporowa.
Wcześniej ograłem całego Devil May Cry 5 i również polecam. Z resztą gry Capcomu ostatnio jedynie powodują zachwyty i można się przy nich rozmieniać. Czy to RE7 czy RE2 Remaster czy Monster Hunter World a teraz Devil May Cry 5. Czapki z głów za to co Capcom ostatnio nam serwuje.
Pomimo, że Devil May Cry 5 to typowa gra na odstresowanie, tak Sekiro to już bardziej rozważne granie ale obie gry naprawdę godne polecenia.
Ja w Sekiro jestem w okolicach 1 bossa, więc to co najbardziej irytujące dopiero przede mną.



