Myslę, że jak Mauro gra, to gra, a nie zastanawia się "Ciekawe jak jest w Anglii o tej porze roku, słyszałem, że tam pada". Gry patriotycznej nie miałem na myśli, tylko sumienne wypełnianie swoich obowiązków. Wkładanie w to serca gratis i mam nadzieję, że zobaczysz co mam na myśli na mundialu.Smithu pisze: I myslisz ze zawodnik ktory z Polska zwiazany jest raptem od kilku lat bylby w stanie grac calym sercem dla jakby nie bylo obcej druzyny narodowej. Moze i by sie poswiecal na boisku, ale tez pewnie byloba to dla niego bardziej promocja niz gra patriotyczna. Nie znam go osobiscie i nie wiem czym sie gosc kieruje wiec do konca nie moge okreslic i wywrozyc tego cozby to mogl uczynic.
Dobrze, ze przetłumaczyłeś, bo riposty typu "Eureka" nie bardzo rozumieSmithu pisze: Gdyby idz na grzyby...
Gdybanie nie ma sensu.
Gdybanie nie ma sensu, ale moim zdaniem historia alternatywna z Kałużnym zamiast Sobola, jest co najmniej interesująca. Thriller bez amerykańskiego happy endu, tylko z polskim "znowu w życiu mi nie wyszło".



