Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Marcinhp » 25 mar 2019, 21:21

Dzięki ludziska za miłe słowa ;)
19B10 pisze: Śmieję się przecież, wiadomo że to już nie ten etap, ale ciężki okres Ci się chyba zapowiada. Powodzenia w realizacji planu.
Generalnie nie jestem typem człowieka, który rozczula się nad sobą, ale ostatnio faktycznie poczułem, że trochę wszystko zwaliło mi się na głowę w jednym momencie. Najpierw poszukiwanie pracy, potem mam nadzieję mieszkania, a jeszcze wcześniej ludzie, którzy zlecili mi napisanie pewnego projektu nie wywiązali się generalnie z tego, o co ich prosiłem od kilku miesięcy, co i tak sprawia, że muszę go poprawić w przeciągu tygodnia, chociaż dzisiaj na przykład wróciłem z tych całych rozmów jakąś godzinę temu. Poza tym znajomą, z która się spotykałem, u której w ogóle miałem nocować podczas tego wyjazdu do Wawy z dnia na dzień stwierdziła, że nie będzie mi zawracać już dupy, mimo że dzień wcześniej ściskała mnie, całowała i generalnie wszystko było między nami w porządku. Lekki mindfuck i finalnie spędzam te kilka warszawskich dni na podłodze u znajomego :D Generalnie lubię spać na twardym, więc nie narzekam.
maciek_88 pisze: Do września kawał czasu, więc spokojnie to ogarniesz. Ustawy, testy (arslege oraz egzaminy z zeszłych lat) i książka "Aplikacja od szczegółu do ogółu" (dobra pozycja na mniejsze ustawy). Ten zestaw Ci wystarczy.

Kwestia do dyskusji, czy pchać się w aplikację, czy też nie podchodzić do egzaminu zawodowego po 4 latach praktyki. Tu już musisz ocenić sam.
Spoko, już zacząłem się uczyć. Nawet czytam do poduchy. Inna sprawa, że przez okres studiów byłem raczej gościem, który uczył się dość rzetelnie i z większym wyprzedzeniem, co sprawiało, że duże zbiorowisko studentów skupiało się wokół mnie podczas egzaminów. Efekt jest taki, że dzisiaj duża część kodeksów, szczególnie kpc czy ksh, to raczej odświeżenie tematu. No, ale wiadomo. Uczyć się trzeba.

Co do aplikacji, to wciąż się waham. Stwierdziłem, że podejdę, bo jednak może to być w przyszłości jakaś karta przetargowa. W Lublinie bez apki oferowali mi w kancach 800 złotych + umowę zlecenie :badziewie: Z drugiej strony zastanawiam się, czy to ma sens. W tym sensie, że nie wiem czy chcę dokładać mi się znowu do tego interesu. Aplikacja kosztuję, a ja praktycznie od 17 roku życia utrzymuje się sam. Całe studia tułaczka żeby jakoś się utrzymać, wyjazdy do Anglii żeby zarobić na przetrwanie, prace fizyczne po 13h na nogach na jakichś cieciówkach a tutaj mam jeszcze dokładać kolejne 3 lata do interesu, żeby w przyszłości MOŻE lepiej prosperować, podczas gdy naoglądałem się ludzi ze studiów, którzy mieli na wszystko wyjebane, bo z góry wiedzieli, że mają już ogarniętą pracę na dobrych stanowiskach. Cóż, sam wybrałem życia styl, dzisiaj mogę mieć pretensję tylko do siebie ;)

Wróć do „Hyde Park”