Gry...

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2426
Rejestracja: 01 sie 2018, 14:43
Reputacja: 251

Gry...

Post autor: Kojiro » 28 mar 2019, 0:34

To jest prosty podział na graczy starych i młodych. Przytoczyłem gry na automatach, gdzie poziom trudności gry był podkręcony do maksimum, bo w tamtych czasach po prostu aby zagrać, trzeba było do automatu wrzucić złotówkę, a Vampirowi sprzedającemu żetony za złotówki nie opłacało się aby młody gracz bębnił w nieskończoność, więc słabizna odpadała w przedbiegach a tylko najlepsi mogli cieszyć się długą rozgrywką. Dla oldschoolowców przejście z automatów do podręcznych domowych komputerów nie stanowiło już takiego problemu, ale pojawiła się nowa krew, która nie uświadczyła już zmagania połączonego z hazardem i tym samym poziom w grach przeszedł metamorfozę z odradzaniem się energii. Ja zawsze startuje w grach od najwyższego, najcięższego poziomu, a niweluje go wtedy, gdy widzę, że poziom trudności rozgrywki odpowiada tylko ilości pojawiających się nowych przeciwników na planie gry, bez sensownego wytłumaczenia, dlaczego ci przeciwnicy się pojawili - Wiedźmin 2.

Wróć do „Hyde Park”