to chyba nie powinno wpłynąć niekorzystnie na jego formę strzelecką. Pamiętamy przeciez Olisadebe, który zawsze siedział sam z nikim nie rozmawiał i wychodziło mu to na dobre. Adriano posiedzi trochę sam w samolocie, będzie miał czas się and soba zastanowić, może będize analizował mecz w głowieserek408 pisze:Piłkarze 'Nerazzurrich' widać nadal nie wybaczyli Brazylijczykowi jego ostatniego wyskoku (opóźniony powrót ze zgrupowania reprezentacji), bo w samolocie do Porto usiedli daleko od niego.
Adriano siedział osamotniony na tyłach samolotu"
Wątpię aby koledzy z zespołu nie podawali mu piłki tylko dlatego, że się spóźnił z Brazylii, przecież dobro klubu jst najważniejsze [w profesjonalnym zespole]



