Major League Soccer

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post autor: Cement » 30 mar 2019, 20:16

Chicago Fire - New York Red Bulls 1:0 (Parker 48'-sam.)
Piłkarze z Illinois fatalnie zaczęli sezon, ale tym razem w końcu odnieśli zwycięstwo. Początek meczu z Red Bulls był dość wyrównany, ale wkrótce drużyna Przemysława Frankowskiego (ponownie wyszedł w pierwszym składzie) zaczęła uzyskiwać przewagę i stwarzała sobie sytuacje bramkowe. W 18 min. po przejęciu piłki przez Fire na połowie rywala Katai uderzył sprzed pola karnego centymetry obok prawego słupka. W 23 min. po dobrze rozegranej akcji w sytuacji sam na sam znalazł się Nemanja Nikolić, ale były legionista przegrał pojedynek z doświadczonym Luisem Roblesem. W 38 min. kolejną sytuację miał Nikolić, tym razem uderzył szpicem obok bramki. Drużyna z Chicago stosowała też agresywny pressing na połowie rywala, nie pozwalając Red Bulls na rozwinięcie skrzydeł. W efekcie zupełnie niewidoczny był w 1. połowie wyborowy snajper gości Bradley Wright-Phillips. Tuż po przerwie gospodarze w kuriozalnych okolicznościach objęli prowadzenie - Robles niepotrzebnie wyszedł do wrzutki w pole karne, piłka trafiła pod nogi Nikolicia, po jego strzale odbiła się od słupka i Tima Parkera, po czy przekroczyła linię bramkową. Fire próbowali pójść za ciosem, groźnie uderzał z dystansu Schweinsteiger, ale Ousted był na posterunku. Red Bulls próbowali się odgryzać, ale ich ataki były dość chaotyczne i nie prowadziły do sytuacji bramkowych. W końcu pokazał się Wright-Phillips, ale jego celny strzał z dystansu z 70 min. i przewrotka która po rykoszecie minęła bramkę nie wystarczyły do zdobycia wyrównującego gola. W 75 min. rywali dobić mógł Frankowski - dostał świetne podanie z głębi pola, ale spychany przez obrońcę trafił w boczną siatkę. Zespół z Chicago wygrał po raz pierwszy w tym sezonie, z kolei dla Red Bulls to druga porażka z rzędu (tydzień temu niespodziewanie ulegli u siebie Orlando City).

W rozegranym dzisiaj wcześniej meczu Toronto rozbiło u siebie New York City FC 4:0, dwa gole zdobył sprowadzony z KRC Genk Alejandro Pozuelo - kanadyjski zespół, mimo utraty Sebastiana Giovinco i Victora Vazqueza w oknie transferowym, spisuje się póki co bardzo dobrze.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”