No i znowu odrabiamy...do przerwy Norwegowiepakują nam jedną bramke na która nie zasluzyli, to Real ich zamyka ale nic nie chce wejść a raczej nic nie chce wpuścić swietnie dysponowany Espen Johnsen. Strzelcem gola oczywiście niekto innny jak pechwy dla nas Strand.
Mam andzieje że wejscie Gutiego ozywi gre. Czekamy na doprowadzenie do remisu potem do zwyciestwa...A Lyon prowdzi...


