"Kawaleria szatana", "Zesłał nas Bóg na ziemię, żebyśmy siali terror i zniszczenie" - gdy delegat PZPN Jerzy Miedziński zobaczył takie hasła podczas drugoligowego meczu Lechia Gdańsk - ŁKS, nakazał sędziemu przerwanie zawodów. Zagroził, że jeśli kibice nie zdejmą transparentów, mecz nie zostanie wznowiony, a kluby ukarane zostaną obustronnym walkowerem. Nie był jednak konsekwentny i po 10 minutach, mimo że żadna z flag nie znikła, pozwolił na dokończenie meczu. - Wyciągniemy wobec niego konsekwencje, bo w takiej sytuacji trzeba przerwać mecz - mówi "Gazecie" przewodniczący Wydziału Bezpieczeństwa PZPN Wiesław Wieczorek: - Pan Miedziński dzwonił do mnie z prośbą o radę, powiedziałem mu, że flagi muszą zniknąć. Skoro mecz został dokończony, byłem pewny, że tak się stało. Tymczasem delegat nie poradził sobie z sytuacją - dodaje Wieczorek. - Wiem, że postąpiłem niekonsekwentnie, ale pomyślałem o większości fanów, którzy nie mają nic wspólnego z tym flagami - tłumaczy się Miedziński. - Spodziewam się nagany od zwierzchników, ale postąpiłem zgodnie z duchem sportu.
Miedziński podobnie jak wszyscy delegaci PZPN zabiera ze sobą na mecze specjalną broszurę. - Razem ze Stowarzyszeniem "Nigdy więcej", z którym przeprowadzamy akcję "Wykopmy rasizm ze stadionów", opracowaliśmy podręcznik dla delegatów, który zawiera opis wszystkich znaków i symboli, które nie mają prawa znaleźć się na stadionie piłkarskim. Wcześniej mieli spore problemy z odróżnieniem celtyckiego krzyża od maltańskiego - przekonuje Wieczorek.
Na indeksie znalazły się także m.in.: znak Ku-Klux-Klanu, koło zębate, ręka z mieczem, czaszka z piszczelami i flaga "konfederatka". Nie ma ani słowa o szatanie. - Pouczyliśmy delegatów, że nie mogą tolerować żadnych haseł odnoszących się także do przemocy, satanizmu, terroru i haseł obraźliwych oraz kontrowersyjnych moralnie. Kibice Cracovii musieli zdjąć flagę w barwach Wisły o treści "Prostytutki krakowskiej ulicy", a w ten weekend mecz w Białymstoku pomiędzy Jagiellonią i KSZO Ostrowiec rozpoczął się z 10-minutowym opóźnieniem, aż znikła flaga "Pozdrowienia do więzienia". Stadion ma też wychowywać - uważa Wieczorek.
Lechia i ŁKS zostaną ukarane finansowo za flagi przez Wydział Dyscypliny, minimalna kara wynosi 5 tys. zł. Fani mimo ostrzeżeń nie ściągnęli flag, nie potrafiła ich do tego namówić ani ochrona złożona z kibiców (w przypadku Lechii), ani piłkarze (w przypadku ŁKS). - Obie strony działały nieskutecznie, dlatego nie należało wznawiać meczu. Spotkanie zweryfikowano by jako obustronny walkower. Mam nadzieję, że teraz żaden delegat nie będzie już pobłażliwy - tłumaczy Wieczorek.
źródło GAZETA.PL
Leśne ludki z Pzpn zachowuja sie jak pijane dzieci we mgle. Nawet juz Pankowskiego z Nigdy Wiecej sobie zjednali:)))Nie podobaja mi sie jakies flagi faszystowskie na meczach i nie powinno takiego czegos byc. Z drugiej strony Pankowski i jego smieszne stowarzyszenie to powinno zostac zdelegalizowane. Ten barani łeb na kazdym kroku widzi faszystów. Co chwile powoluje sie na 13 artykuł konstytucji RP, chwali sie jak to w Europie zwalcza faszyzm na stadionach itp. Szkoda ze ten zacofany oszołom nigdy nie powie ze artykuł 13 konstytucji na równi traktuje faszyzm i komunizm. Jak we Włoszech mordy Che Guevary na flagach widać to jest wszystko w jak najlepszym porządku dla krzykaczy takich jak Pankowski. To ze w Polsce działaja rozne organizacje komunistyczne tez Pankowskiemu nie przeszkadza bo on ma w zyciu jeden cel wszedzie doszukiwac sie przejawow faszyzmu. Idealni za to sa dla niego geje od Biedronia, Unia Pracy czy też PPS Przystanek Woodstock jego ulubiona impreza. Lonsdale, Fred Perry, Pit Bull i jeszcze pare innych są przez niego uważane za firmy faszystowskie o czym wiele razy juz nawijał. Dlatego jak ktos chodzi w tych ciuchach to jest juz w jego oczach faszystą. Niech on sie zaręczy z Biedroniem a potem niech jada do Holandii slub wziac.
Wykopmy Pankowskiego ze stadionów


