Wczorajsza porazka wynika dokladnie z tego samego co porazka w Madrycie - trener, przygotowanie fizyczne, kontuzje, ksztalt pomocy, nastawienie. Nie ma absolutnie zadnego sensu, aby pisac to po raz wtory.
Katowac?

Mysle, ze tu wlasnie przebiga granica miedzy gowniarzem a doroslym.



