Tak, udalo sie jakos za 7 razem, wiec nie bylo tak zle - ale pamietam ze jego berserk byl masakryczny, mega emocje podczas walki. Ale slyszalem ze duzo ludzi ma z nim problemy i sporo nigdy sie nie udaje przejsc.
Ze wszystkich Souls sa tylko 3 bossowie ktorych nigdy nie pokonalem sam / bez supportu: Nameless King, Darkeater Midir, Fume Knight. Jak sie zastanowic, to Midira chyba nigdy nie pokonalem - z supportem czy bez.
A, do listy na gorze powinno dojsc jeszcze jedno imie: Martyr Logarius z Bloodborne.



