Arsenal i reszta rywali już bardziej pomóc MU nie mogą, robią co mogą, a United wciąż się dzielnie opiera, stąd dziś niespodziewanie kolejny mecz o być albo nie być w tym sezonie dla MU. Tym razem już nie będzie kolejnych okazji, każdy inny wynik niż wygrana United kończy definitywnie temat udziału Diabłów w przyszłorocznej LM, bo gramy z bezpośrednim rywalem o to 4 miejsce. Arsenal zrobił rywalowi zza miedzy sporą przysługę, jeszcze kilka godzin temu wydawało się, że Kanonierzy wyprzedzą The Blues i ekipa Sarriego będzie potrzebowała 3 punktów. Leicester jednak zagrało dla rywali Arsenalu i jeśli Chelsea nie przegra dziś na OT to będzie miała minimum 4 punkty przewagi nad MU i 2 nad Arsenalem oraz lepszy bilans od obu tych ekip na dwie kolejki przed końcem.
Dla United nadzieja to tylko 3 punkty. Wtedy zrównają się z Chelsea i będą musieli w tych dwóch kolejkach odrobić bilans bramkowy do The Blues albo liczyć na ich potknięcie. Tak czy siak, choć los ciągle uśmiechał się do MU, dając kolejne okazje na miejsce w top4, to dziś zespół musi dać coś ekstra od siebie, jak nie wyszarpią sobie tego miejsca w top4, to nikt za nich tego nie zrobi.
Składy:
Manchester United: De Gea – Young, Bailly, Lindelof, Shaw – Herrera, Matić, Pogba – Mata, Rashford, Lukaku
Rezerwa: Romero, Sanchez, Martial, Pereira, Rojo, Darmian, McTominay
Chelsea: Arrizabalaga – Azpilicueta, Rudiger, Luiz, Alonso – Jorginho, Kante, Kovacić, – Hazard, Higuain, Willian
Rezerwa:Caballero, Barkley, Pedro, Loftus-Cheek, Giroud, Zappacosta, Christensen
Ole konsekwentnie stawia na De Geę choć ten sadzi ostatnio babola co mecz, niepokoi rotacja na stoperze, zobaczymy czy Bailly ogarnie. Wraca niestety też Young i tu obawa, że Hazard zrobi dziś z niego wiatrak. Pomoc mocno eksperymentalna na ten moment. Herrera ostatnio po przerwie wyglądał mizernie, znowu wypadł, a teraz z miejsca wraca na arcyważny mecz. Matić skompromitował się z Evertonem i dziś dostaje okazję do rehabilitacji. Powroty do składu też Maty i Lukaku. Mocno tu porotował Solskjaer, w sumie co mu zostało. Ciekawe jest to, że z dużą dozą prawdopodobieństwa połowa podstawowej jedenastki z dzisiejszego meczu, w kolejnym sezonie albo opuści OT albo nie będzie rozpatrywana w charakterze podstawowych graczy.



