Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18503
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2402
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 05 maja 2019, 19:18

Ciekawe, czy te ostatnie mecze mają jeszcze jakieś znaczenie dla decyzji, jakie zapadną teoretycznie po sezonie, bo przynajmniej dwóch zawodników daje do myślenia. Jak Realowi się chce trochę pobiegać, to i gra może wyglądać całkiem przyjemnie i nawet Marcelo może pokazywać więcej swojej dawnej jakości w ataku. Wiele wskazuje na to, że Valverde może zostać i dzisiaj zagrał bardzo dobrze, a to zawodnik, na którego zwróciłem uwagę już przed sezonem. Może odgrywać dawną rolę Kovacicia, tylko potencjalnie będąc w niej lepszym. Ciekawi mnie jednak to, co napisałem na początku, bo Brahim i Vallejo zdecydowanie się ostatnio wyróżniają. Obaj byli raczej skazani na wypożyczenie, ale Brahim pokazuje dużo błysku i piłkarskiej jakości, a Vallejo, gdy zaczął w końcu grać, zamiast przebywać u lekarzy i fizjoterapeutów, pokazał bardzo dużo jakości w defensywie i co też ważne, że piłka przy nodze ani trochę mu nie przeszkadza. Dobrze wygląda przy Varanie, który po powrocie Zidane'a zaczął powolutku wracać na swój poziom. Zostawienie Vallejo to ryzyko ze względu na historię urazów, ale z drugiej strony i tak gra ostatnio lepiej niż Nacho, który chyba trochę się zasiedział w Madrycie jako ten trzeci na wszystkie pozycje w obronie.

Jakże duża jest różnica pomiędzy Brahimem a nijakim do bólu Vazquezem, czy będącym w tragicznej formie Asensio. Tego ostatniego ratuje to, że jest jeszcze młody i w przeszłości pokazywał, że grać potrafi, więc trzeba dać mu jeszcze jeden sezon na przełamanie. Lucasa natomiast, jak już niedawno pisałem, sprzedałbym bez żalu. To zwykły przeciętniak. Wolę mieć na skrzydle w szerokiej kadrze Brahima niż jego. Dlatego ciekawe, jak do tego podchodzi Zidane, bo nie jest tajemnicą, że Lucas to jeden z jego pupilków.

Cholernie też ciekawe, jaki plan na defensywną pomoc ma Zidane. Llorente wydaje się przez Francuza skreślony tak samo jak Ceballos, Casemiro ma słaby sezon, a dziś był najsłabszy w drużynie i zawinił przy obu straconych bramkach. Poza tym nie jest niczym odkrywczym napisanie, że choć będąc w dobrej formie ma liczne atuty w defensywie, to swoich braków w wyprowadzeniu piłki już nie nadrobi. Tutaj po zakładanym odejściu Llorente aż się prosi o jakiś zakup, a wszystkie poważniejsze źródła w tym temacie milczą.

Myślałem, że tych zmian będzie mniej, a jednak przyszłość Reguillona i lewa obrona to też obecnie znak zapytania. Kto dobry tu przyjdzie "rywalizować" z Marcelo?

Manchester United skończy poza top 4, więc przynajmniej medialny temat Pogby pewnie jeszcze się będzie nakręcał. Zobaczymy jeszcze co z Tottenhamem, ale widzę, że jak wydawali się być przypierani do muru, to Arsenal poda im jednak pomocną dłoń...?

Trochę dłuży się ten sezon przez to wszystko. Wyniki są teraz drugorzędne, choć paru zawodników zdecydowanie pokazuje się z dobrej strony. Dzisiejsze dwa gole Mariano raczej niczego nie zmienią. Nowy napastnik to konieczność. Niczego nie wiemy i trzeba czekać na rozkręcenie się karuzeli... Już się niecierpliwię, mając w pamięci, jak mało dziennikarze ostatnio wiedzieli.

Wróć do „Hiszpania”