> Przychodzi facet do lekarza.
> - Panie doktorze, bardzo mnie boli lokiec.
> - Prosze jutro przyniesc mocz do analizy.
> Zdenerwowal sie facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem lokcia.
> Postanowil zakpic sobie z lekarza i do naczynia wlal mocz swój, córki,
zony
> i to wszystko doprawil zuzytym olejem silnikowym.
> Na drugi dzien otrzymuje wyniki doglebnej analizy moczu:
> - Pana córka jest w ciazy, zona z kims pana zdradza, silnik w panskim
> samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przestac sie onanizowac w
czasie
> kapieli, bo uderza pan lokciem w brzeg wanny i stad ten ból.
>
>
>
> Reklamy <<...OLE_Obj...>>
> Matka miala trzy córki i, poniewaz byla wscibska, za kazdym razem na
slubie
> prosila kazda z nich, zeby napisala do niej o zyciu plciowym.
> Pierwsza z córek napisala list zaraz na drugi dzien po slubie. W liscie
bylo
> tylko jedno slowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w koncu znalazla reklame w
> gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli.". I byla szczesliwa,
ze
> córka tak wspaniale trafila.
> Druga z córek napisala dopiero tydzien po slubie. W liscie bylo slowo:
> "Marlboro". Matka nauczona doswiadczeniem poszukala reklamy w gazetach.
> Znalazla zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size". I znowu byla
> szczesliwa.
> Trzecia córka napisala dopiero po czterech tygodniach. W liscie bylo
> napisane: "British Airways". Matka przegladala gazety nie mogac sie
doczekac
> poznania prawdziwej tresci listu, az w koncu znalazla. W reklamie bylo
> napisane: "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w
> obie strony."
>
>
>
> - Panie doktorze, moj "maly" nie chce stac!
> Lekarz obmacal czlonek pacjenta: - No i stoi ! Czego pan chce?
> - Wytrysku!
> - Jest i wytrysk! Nie potrzebnie mi pan zawraca glowe. Wszystko z panem w
> porzadku...
> - No to jeszcze buzi na pozegnanie !
>
>
> eleóFajny <<...OLE_Obj...>>
> Przychodzi facet do lekarza, kladzie swa meskosc na stole i milczy.
> Zdziwiony lekarz pyta:
> - Boli pana?
> - Nie boli.
> - To moze za duzy?
> - Nie, wcale nie.
> - A co, za maly?
> - Nie. Nie jest za maly.
> - To co w koncu?!
> - Fajny, nie?!
>
>
>
> W oknie <<...OLE_Obj...>>
> Blokowisko, niedzielne popoludnie. Maz do zony poslal znaczace spojrzenie,
> zona wzruszajac ramionami wskazala malego Jasia.
> -Jasiu, dziecko kochane posluchaj tatusia i idz do kuchni, powygladaj
sobie
> przez okno.
> Jasiu posluchal, ale po chwili krzyczy z kuchni.
> - Tato, tato!
> - Co, syneczku?
> - U Kowalskich tez sie bzykaja, bo Arek w oknie stoi!



