Przede wszystkim należą się ogromne wyrazy wdzięczności dla Allegriego, bo wielu kręciło nosem na jego przyjście ale to on znów rozpalił ten ogień Juventusu w Europie. Dwa finały LM to jego zasługa i niech nikt nie próbuje nawet negować, że miał dobry skład i mu się przyfarciło. On podniósł ten Juventus na wyższy poziom względem poprzednika i zostawia drużynę może trochę rozbitą, ale świetną kadrowo i gotową na kolejne sukcesy.
11 trofeów w 5 lat. Dwa finały LM. Kosmos jak na włoskie warunki. To, że psioczymy na ten sezon to jest pokłosie tłustych lat za jego kadencji.
Wielki Max Allegri.
Szkoda, że kończy w atmosferze skandalu i wypalenia, nie zasługuje na to.
Co do następców to stawiam na Conte. Ma silne lobby w zarządzie, a Agnelli nie jest głupi żeby brać Mihajlovicia na rok żeby poczekać na Guardiolę. Jedynym "przeczekaczem" którego bym zrozumiał to Carrera, ale o nim się jakoś nie mówi. Pep byłby realny od zaraz w zasadzie tylko przy banie dla City, który też jest nierealny. Deschamps? Byłby głupcem rezygnując z kadry na rok przed szansą złapania dubletu.
Ja tam na Conte nie zamierzam narzekać. To inny trener niż ten sprzed kilku lat. Lepszy. Gwarantuje 9 Scudetto. Jestem za.


