Porównanie do Gasperiniego raczej nietrafione skoro Inzaghi jest trenerem 3 lata a Gasperini od 16.
Inzaghi ma po prostu dobre wejście do trenerki. Objął Lazio trochę awaryjnie po tym jak wypiął się na nich Bielsa po tygodniu od podpisania umowy i od początku osiąga dobre wyniki, a zespół wykazuje niezłą stabilność. Trzeba dodać, że nie ma mocnej kadry, a Lazio jest bardzo oszczędnym klubem, który nie wydaje dużo na piłkarzy. Pod względem wydatków jest raczej tam gdzie Torino, Fiorentina czy Atalanta, a nie gdzie Inter, Milan, Roma czy Napoli. Kolejna sprawa to to, że Inzaghi jedzie na opinii zbudowanej w zeszłym sezonie gdzie Rzymianie po prostu grali porywającą piłkę i tam kolektyw zbudowany przez niego ciągnął do góry każdego piłkarza z osobna. Teraz wypadają gorzej, ale nie można oczekiwać by Luis Alberto robił po kilkanaście asyst i bramek w sezonie, a Immobile strzelał prawie 30 bramek. Są na to po prostu za słabi i gdyby nie to, że raz tego dokonali to nikt by nie pomyślał, że w ogóle mogą. Zasługa Inzaghiego.
On jest trenerem do obserwowania bo ma obiecujący początek i o ile nikt nie wie czy rozwinie się na wybitną jednostkę to pracuje na szansę w większym klubie. Coś jak Allegri w Cagliari czy Simeone w Catanii. Może udowodni, że jest materiałem na klasowego trenera i jakiś klub z wyższej niż Lazio półki po prostu kiedyś to sprawdzi. Trzeba dodać, że on zaczął od prowadzenia od razu większej drużyny. Conte, Allegri czy Sarri pierwszych kilka lat pracowali w niższych ligach. Nie uczyli się fachu w Lidze Europy.


