W sumie dorobek Zidana to 5 zwycięstw z tego wszystkie na własnym stadionie, 4 porażki z czego 1 na własnym stadionie reszta na wyjeździe i 2 wyjazdowe remisy. Co istotne rywalami Realu w tych 11 kolejkach były w większości dość przeciętne zespoły Betis (10 miejsce), Celta Vigo (16 miejsce), Huesca (19 miejsce), Valencia (4 miejsce), Eibar (12 miejsce), Leganes (13 miejsce), Athletic Bilbao (8 miejsce), Getafe (6 miejsce), Rayo Vallencano (20 miejsce), Villarreal (14 miejsce), Real Sociedad (9 miejsce)
Czyli 6 zespołów z drugiej dziesiątki, 3 zespoły z dolnej części pierwszej dziesiątki i jedynie Valencia i Getafe z tej górnej części tabeli.
Mimo to Real był w stanie wygrać tylko połowę z rozegranych meczy w tym jedynie z Bilbao Real zagrał na odpowiednim poziomie. Do tego wygrane jedynie na własnym stadionie, na wyjazdach we wszystkich meczach Real tracił punkty i to nawet z najsłabszą drużyną w lidze.
Lopetegui dla przykładu miał 4 zwycięstwa (3 u siebie 1 na wyjeździe), 4 porażki (3 na wyjeździe i 1 u siebie), 2 remisy (wyjazd i u siebie)
Więc Lopetegui w lidze również zagrał 10 kolejek i ten bilans jest podobny do tego Zidana z tym, że Lopetegui w tych 4 porażkach miał wyjazdowe mecze z Sevillą i Barceloną, remis wyjazdowy zaliczył m.in z Atletico a ograł m.in u siebie Getafe jakie zakończyło sezon w górnej części tabeli.
Czyli wyzwanie diametralnie inne, bo Lopetegui już na starcie sezonu mierzył się z trudnymi przeciwnikami aby wspomnieć, że między czasie były mecze z Ateltico w Superpucharze czy Romą w Lidze Mistrzów. Oczywiście mecz o Superpuchar dość naiwnie przegrany przez fatalny błąd Marcelo, bo Real już jedną ręką sięgał po puchar by idiotycznie go oddać rywalom. Z Romą zagrali pewnie jeden z lepszych meczy w sezonie ale Roma też jest w sporym kryzysie a w tamtym czasie była w sporym dołku.
Solari z kolei wygrał 12 meczy ligowych (5 u siebie i 7 na wyjeździe) 4 porażki (2 u siebie i 2 na wyjeździe), 1 remis (wyjazd)
Warto dodać, że Real za Solariego wygrał Klubowe Mistrzostwa Świata co umówmy się może zbyt wymagające nie było, ale jednak. W Pucharze Króla uległ dopiero Barcelonie w półfinale no i jedna z porażek ligowych też z Barceloną. Jego bilans ligowy zdecydowanie przebija Zidana i Lopetegui, bo Zidan ledwie był w stanie wygrać nieco ponad połowę z meczy ligowych podobnie jak Lopetegui jaki zachował 50% a Solari zanotował na plusie 8 zwycięstw. W Lidze Mistrzów mimo wszystko był blisko wyeliminowania Ajaxu bo wygrał na wyjeździe z Ajaxem co nie udało się Juventusowi a w reważu Real nie gorzej wypadł niż Juventus jaki zmiażdżył ligę Włoską. Kluczem do zwolnienia Solariego były na pewno kluczowe mecze czyli porażki z Barceloną w lidze i pucharze króla jakie wyeliminowały praktycznie Real z walki o mistrzostwo oraz zwycięstwo w pucharze a tą klęskę i wykorzystał też Ajax który odrobił straty z LM eliminując przybity Real po meczach z Barceloną. W efekcie porażka na wszystkich frontach wykopała Solariego który jak widać, z całej trójki radził sobie najlepiej.
Oczywiście każdy z tych trenerów prowadził drużyny na innych etapach. Lopetegui przygotowywał zespół do sezonu i rozpoczynał rozgrywki z czystym kontem, jednak słabe wyniki doprowadziły do zwolnienia ale to odbiło się też na zawodnikach i zespół znowu musiał dostosowywać się do nowego trenera. Solari jednak okazuje się, że w lidze nie odnosił tak tragicznych wyników (przynajmniej w porównaniu do innych) ale za niego jeszcze Real miał jakieś szanse na tytuł, na LM i na Puchar Króla i zawodnicy może gdzieś wewnętrznie czuli tą motywacje, że jest o co grać. Zidane objął zespół już całkiem rozbity, bez chęci i motywacji bo właściwie nie grali już o nic ale z drugiej strony terminarz nie był jakiś wymagający a Real na tle przeciętnych drużyn wyglądał jak by prezentował może z 10% swojej prawdziwej jakości a przebłyskiem był jedynie mecz z Bilbao.
Na tle tych wszystkich wyników to wychodzi na to, że Solari najlepiej sobie radził. Lopetegui wypada lepiej od Zidana o tyle, że zachował te 50% zwycięstw w stosunku do porażek mimo, że grał z czołówką La Liga. Zidane wypadł w tym dość słabo, wygrywając o 1 mecz więcej niż notując porażek i to na dość przeciętnych rywalach.
Bramek mi się nie chciało liczyć.
W każdym razie, to chyba trochę pokazuje, że zwolnienie Solariego było na wyrost, że trzeba mu było pozwolić dograć sezon a wtedy decydować o przyszłości. Jednak z drugiej strony jak zadecydowano, że Solari nie będzie prowadził zespołu w przyszłym sezonie, to może nie tak złym pomysłem było zatrudnienie już teraz Zidana jaki ma wystarczająco czasu by przygotować zespół na kolejny sezon. Oby faktycznie efektem tych złych wyników był brak chęci i zaangażowania zawodników, bo niestety ale Zizou na tą chwilę słabo sobie radzi.



