Niczym szczególnym. Czasu mam jak każdy inny po prostu urlop z całego roku idzie na podróże. Nigdy podczas urlopu nie siedziałem na tyłku w domu.
Co do kasy. Argentyna z Chile to koszt w złotówkach mniej niż 6k. Jedynie loty dość sporo kosztowały, a wszystko inne jest tanie. Rio de Janeiro to samo. Nawet mniej, a tydzień byłem dłużej jednak tam miałem nocleg niemalże darmowy. Jedynie Japonia wyszła dość sporo, ale tam wszystko drogie było.
Warto dodać, że kasa się zgadza bo moje roczne wydatki na alkohol to jakieś 50 e. Większość wydaje na to co najmniej kilka tysięcy rocznie.
e: W sumie ostatnio liczyłem ile lotów już odbyłem. I tak wyliczyłem, że powrotny lot z Paryża(początek lipca) będzie 58. Nieźle.



