Mecz:
Man U w pierwszej połowie dobrze, grali z zapałem, przeważali. Szczęśliwa bramka, później Hotspurs zaczęli grać coraz lepiej, mecz się wyrównał. w drugiej połowie ManU przestało istnieć. Zaczęli grać na utrzymanie wyniku, spoczęli na laurach. Co z tego wynikło, wszyscy wiemy
Ludzie, nie zwalajcie wszystkiego na kontuzje
Zresztą taki klub jak MANCHESTER UNITED nie może mieć mieć takich problemów
Krokiem do przodu będzie sprowadzenie Ballacka, ale takie transfery musimy wykonać jescze w liczbie 10 albo 12. Inaczej tylko pogrążymy się w jescze większym kryzysie...



