Starałem się uwypuklić sprawę.
Patrzę na to na chłodno, jako kibic klubu, który też kiedyś był wielki, nawet jeden z największych (bez cienia uszczypliwosci, ale dużo większy niż United) i teraz od kilku lat jest w czarnej...
Upadek Milanu jest na pewno dużo bardziej bolesny i spektakularny niż United (bo faktycznie marketingowo Manchester jest bardzo mocny, bo bogata liga i duże pieniądze itd).
Ale sportowo Manchester tak jak Milan wypadł z tego top of the pop i warto to sobie uświadomić.
Setki milionów wydane w ostatnich latach i po kilku latach bez LM, jeden wyskok i znowu poza elitą.
Na ławce Solskjear (powiedzmy sobie szczerze, żaden cudotworca), na boisku banda darnozjadow i kilku obiecujących juniorów że szkółki.
A przecież odbudowa United trwa już ładnych kilka lat i progesu nie ma.
Myślicie, że de Ligt woli grać ze Smallingiem, Pogbą i Lukaku, czy z Messim, Pigue, Busquestem czy de Jongiem?



