Wątpię. Wybór między Pochem a Sarrim to wybór pomiędzy dobrze a super. Allegriego stawiam wyżej od Sarriego jeśli chodzi o taktykę, ale styl ma Maurizio lepszy. Jeśli Momblabla miałby się jednak nie ośmieszyć(na jego miejscu po prześmiewczym dementi jednego z dyrektorów City to bym się trochę uspokoił, bo wyrośnie drugi Palmieri a kibice we Włoszech nie zapominają tak szybko) to w zasadzie każdy wybór jest dobry.
Oczywiście hierarchia preferencji zawsze będzie inna i pewnie zawsze zacznie się od Guardioli, ale chciałbym mieć teraz problem czy to będzie Pochettino czy Sarri.
Gdyby wszystko jednak miało pierdolnąć to zawsze jest utalentowany Inzaghi, który uwolniłby się wreszcie od tego pajaca Lotito i może pokazał umiejętności gdzieś gdzie będzie miał pole do manewru na rynku i gdzie nie bedzie medialnie besztany, przez buraka właściciela, jak tylko raczy upomnieć się o transfery.



