Juventus Turyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Sawyer » 23 paź 2005, 17:14

Lecce - Juventus 0:3 :twisted:

obawialem sie tego meczu ,ale zupełnie niepotrzebnie :wink:

Capello dał odpoczac Camoranesiemu i Trezeguet ,i bardzo dobrze :) rywal nie zbyt wymagajacy ,a w srode gramy z Sampą ,a pozniej z Milanem :twisted:

Abbiati - Chiellini,Kovac,Cannavaro,Zambrotta - Nedved,Emerson,GG,Mutu - Zlatan ,Del Piero

Ten Gianichedda to ja nie wiem co on robi w Turynie :roll: chyba tylko pensje pobiera ,nic w tym meczu nie pokazal :?

Pochwała nalezy sie dla Mutu :!: strzelil bramke ,duzo rajdów prawa strona ,jedyny minus dla niego to zmarnowana setka w 90' byl sam ns sam z bramkarzem i trafil w niego :?

Chiellini rozegrla dobre spotkanie ,zagral na lewaj stronie ,wlanczal sie w akcje ofensywne ,odbieral pilki przeciwnikom ,jednym slowem zagral naprawde dobrze

Kovac :roll: no coz mysle ,ze obecnie gra lepiej od Thurama ,uratowal nas od straty bramki ,aktywny ,nie do przejscia praktycznie :twisted:

W 8' Zlatan strzela na 1:0 ,byl blisko naroznika pola karnego ,strzelil na dlugi słupek ,bramkarz bez szans :brawo:

To co oni robil z Nedvedem to przechodzi ludzkie pojecie :evil: przyjal na siebie chyba z 10 fauli :!: naszczescie nic mu sie nie stalo i gral do konca meczu

Lecce mialo pare akcji w pierwszej połowie ,ale 3/4 konczylo sie spalonymi ,obrona Juve naprawde dobrze współpracowala.

w 27' strzal ,bład Abbiatiego pilka wypada mu z reki ,ale naszczescie napadzior Lecce nie trafil w gorną piłke 8)

w 40' mogło byc 2:0 ,Nedved mial piłke podal ja do wychodzacego zza jego pleców Zlatana ,ale za mocno i Ibra nie doszedl ,mysle ,ze jakby sam strzelal to bylo by groznie :twisted:

Po pierwszej połowie zszedl Zlatan ,zastapił go Zalayeta :twisted:

w 53' bylo spore zamieszanie pod bramka Lecce ,Zalayeta strzelił ,ale niestety w bramkarza :?

w 66' ładna akcja Mutu ,szedl sam od połowy ,skręcił obrońce ,ale bramkarz obronil ,piłka na róg

Pozniej moglismy stracic bramke mało zabrakło ,a w 75' stracilibysmy bramke ,Konan prawie doszedl pierwszy do piłki ,ale naszczescie wyszedl Abbiati i sie zderzyli :lol: niestety Abbiatti przepłacił to wyjscie jakas kontuzja kolana :? (zszedl w 79' ,o własnych silach ,wiec mysle ,ze to nic powaznego)

w 78' z boiska zchodzi Alex ,za niego Camoranesi ,chwile pozniej Zalayeta uderzyl pilke tyłem głowy ,malo brakowalo ,a wpada by do bramki blisko słupka

w 80 minucie 2:0 ,bramka Mutu (nalezała mu sie!!!) asysta główka Zalayety ,silny strzal Adriana zza pola karnego ,pilka jeszcze sie odbila od kolana obroncy i wpadla do siatki :!: :D

86' zamieszanie pod bramka Chimentiego ,strzal głowka "arbuza :wink: " ,na szczescie nad poprzeczka :)

Zalayeta podwyzszyl na 3:0 po asyscie Camoranesiego w 93' :twisted:

bramki:
http://rapidshare.de/files/6654570/...095903.mpg.html
http://rapidshare.de/files/6654894/Goal.mpg.html
http://rapidshare.de/files/6656017/Goal3.mpg.html

Wróć do „Wracając Do Meritum”