Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18503
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2402
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 05 cze 2019, 10:55

Jović to prawdopodobnie najlepsza lub jedna z najlepszych opcji na środek ataku, jakie Real mógł kupić. Przynajmniej mi nie przychodzi do głowy nikt inny, kto w poprzednim sezonie strzeliłby dużo bramek, dawały szanse na dużą jakość i nie kosztowałby dużo więcej (o ile w ogóle byłby do kupienia). H z cyferkami już któryś raz naśmiewa się z tego Jovicia, czy to w kontekście transferu do Madrytu czy do Barcelony, ale nigdy nie wskazał opcji na rynku, która jest wyraźnie lepsza. Może kogoś przegapiłem, bo poza Realem i Ligą Mistrzów mało meczów oglądam, ale naprawdę nikt nie przychodzi mi do głowy. Oby po prostu grał, a cena na poziomie 60 mln na pewno zwiększa na to szanse. Benzema zapewne nadal będzie pupilem Zidane'a, ale z samym Benzemą w ataku Real niczego nie wygra. Jak ktoś mówi, że Benzema zagrał dobry sezon i jego najmniej trzeba winić za to, co się stało w ostatnich miesiącach, bo strzelił 21 bramek w samej La Liga, to ja mogę odpowiedzieć tyle, że 10 z tych bramek strzelił po meczach z Barceloną i Ajaxem, gdy Real już oficjalnie odpadł z walki o trofea we wszystkich rozgrywkach. To nie hejt, tylko wskazanie, że w klubie musi być też inny dobry napastnik.

Nie wiem jakim ustawieniem chce grać Zidane w przyszłym sezonie, ale jak nie liczy na Llorente, to dla mnie znowu jest znak zapytania, jaka ma być alternatywa dla Casemiro. Valverde?

Mendy'ego nie znam, więc się nie wypowiadam. Ciekawe, jakie są plany na rozwój tej pozycji, bo Marcelo na razie zostaje, potencjalnie ma przyjść Mendy, Theo na pewno odchodzi, Reguillon pewnie gdzieś odejdzie na wypożyczenie, ale już pokazał, że jest solidną opcją i być może wróci, a za rok wróci jeszcze Achraf.

Z przodu nie zdziwię się jak Jović i Hazard to będzie wszystko co nowe, a Vinicius czy Rodrygo będą przynajmniej próbowani na prawym skrzydle. Do tego wciąż jest Asensio czy nawet Brahim. Ktoś musi się odnaleźć na tej pozycji, bo na Bale'a i Vazqueza osobiście już nie liczę, choć nie zdziwię się, jak Zidane będzie chciał mimo wszystko zostawić tego ostatniego (kolejny pupilek).

W tym wszystkim wciąż jest taki "problem", że Zidane raczej nie pokazywał się jako ktoś, kto by na tych młodych zawodników szczególnie mocno stawiał i jak przychodziła presja, zawsze wpuszczał na boisko wiadomo których graczy. Zobaczymy jaki jest pomysł, bo na którejś konferencji pomiędzy nudnymi banałami wymsknęło mu się, że może w nowym sezonie zmienić system gry (czyli już nie 4-3-3?).
czarny samael pisze:
05 cze 2019, 10:42
Tzn. uważasz, że zgodzi się na obniżenie pensji o połowę żeby tylko grać?
No śmiem wątpić.
Ja jako szary ludzik mogę nie rozumieć piłkarzy, ale realnie to on już jest multimilionerem i ma ostatnie lata na to by być może coś jeszcze znaczącego osiągnąć jako piłkarz. Lepiej siedzieć w Madrycie z wysokim kontraktem i grać w golfa czy zarabiać trochę mniej (ale wciąż bardzo dużo) i dalej grać w piłkę na wysokim poziomie? Trudno mi się wczuć w jego sytuację, bo daleko mi do posiadania jego milionów, ale chyba jednak wybrałbym drugą opcję.

Wróć do „Hiszpania”