Finał
Ukraina - Korea Południowa 3:1 (Supriaha 34' 53' Citaiszwili 89' - K-I. Lee 5'-karny)
Nasi wschodni sąsiedzi zasłużenie wygrali mecz finałowy, grając prostą i niezbyt efektowną, acz bardzo skuteczną piłkę. Mecz rozpoczął się dla nich jak najgorzej - po faulu na linii pola karnego występujący z Valencii Kang-In Lee z rzutu karnego dał prowadzenie Koreańczykom. Po zdobyciu tego gola Azjaci cofnęli się do obrony, starając się pilnować wyniku i oddając pole Ukraińcom. Ci mieli duże problemy z konstruowaniem ataków pozycyjnych i poza celnym strzałem Serhija Bułecy z rzutu wolnego długo nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką rywali. W 35 min. padło jednak wyrównanie - po wrzutce z rzutu wolnego i zbyt krótkim wybiciu piłki przez obrońcę wróciła ona w pole karne, a tam Władysław Supriaha strzałem po ziemi pokonał Kwang-Yeon Lee. Ukraińcy próbowali pójść za ciosem i jeszcze przed przerwą przeprowadzili kilka groźnych akcji skrzydłami. Po przerwie Ukraina objęła prowadzenie - z przypadkowego zagrania piłki przez Koreańczyka wyszło kapitalne prostopadłe podanie do Supriahy, który nie zmarnował sytuacji sam na sam i skutecznie uderzył przy dalszym słupku. Azjaci odpowiedzieli na utratę gola bardziej ofensywną grą i atakami, ale to Ukraińcy byli groźniejsi - w 61 min. Supriaha dograł piłkę spod linii końcowej do wbiegającego w pole karne Bułecy, który uderzył jednak nad bramką. Niestety, chwilę później zdobywca dwóch goli musiał opuścić boisko z kontuzją barku. W 65 min. sprzed pola karnego uderzył Korniienko, minimalnie obok bramki. Najbliżej wyrównującego gola było w 71 min., kiedy to po rzucie rożnym i uderzeniu głową Andrij Łunin odbił piłkę na poprzeczkę. Z biegiem czasu Koreańczycy angażowali w akcje ofensywne coraz większą liczbę graczy, aż w końcu odsłonili się zupełnie, co pozwoliło Ukraińcom na wyprowadzenie decydującej kontry - w 89 min. Heorhij Citaiszwili w fantastycznym rajdzie zaczętym na własnej połowie przebiegł z piłką prawie pół boiska, kończąc go celnym strzałem przy dalszym słupku koreańskiej bramki. Ten gol rozstrzygnął mecz, choć Koreańczycy walczyli ambitnie do końca.
Fajnie, że tytuł na polskiej ziemi wywalczyli Słowianie. Zobaczymy, jak wielu zawodników z tej ukraińskiej drużyny przebije się w piłce seniorskiej - na takich piłkarzy jak Serhij Bułeca, Denis Popow czy Heorhij Citaiszwili trzeba będzie zwrócić uwagę.



