Copa America 2019

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8872
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2342

Copa America 2019

Post autor: moody » 16 cze 2019, 13:09

Eyesmon pisze:
16 cze 2019, 12:28
Co innego CR7 właśnie. On to potrafi i to działa. To też pokazuje że może kiedyś zostać trenerem (droga Zidana jak najbardziej realna) kiedy Messiemu to nie jest pisane.
rozpierdala mnie to hajpowanie reprezentacyjnych wyczynow cristiano, gdzie koronnym argumentem za jego wyzszoscia nad messim jest mecz...w ktorym zwinal sie z boiska po 30 minutach przy 0-0 i robote zrobil kto inny. ludzie ktorzy uzywaja takich tekstow - naprawde nie widzicie, jakie to jest komiczne? :rotfl: identyczny scenariusz zreszta byl przeciez w ostatnim finale tej ligi narodow, gdzie cristiano znowu nie bylo, a tym razem puchar dal strzal z dystansu nie edera, a guedesa. przeciez cr7 w obu tych meczach zrobil jeszcze mniej, niz messi w swoim przecietnym wystepie wczoraj. hmm no ale skoro jest takim herosem dzwigajacym na barkach kolegow, to na pewno byly inne okazje, gdzie sie wykazal, przewertujmy tak na szybciutko karty historii: zapewne na ostatnim mundialu blysnal w najwazniejszym momencie, nie to co messi, ktory przeciwko koncowemu zwyciezcy zaliczyl tylko dwie asysty ale nie ustrzegl przed strata czterech goli - a nie sorki, cr7 z urugwajem przeszedl kolo meczu. kurcze no to moze ten puchar konfederacji z 2017, troche powazniejszy turniej od ligi narodow? ajajaj, niezawodnego w kluczowych momentach cristiano przeroslo chile w polfinale. dziwne. mundial z 2014? silny psychicznie lider cristiano poprowadzil do trzeciego miejsca w grupie za m.in. usa. mundial 2010? krystian z jedna bramka na turnieju, na 7-0 z korea polnocna i wypad w 1/8 po kolejnym bezbarwnym meczu lidera z hiszpania. to moze w prehistorii bedzie lepiej? mundial 2006? znowu zalosny turniej ronaldo - jedna bramka (karniak z iranem), koledzy z defensywy taszcza go az do polfinalu praktycznie nie tracac bramek, ale w koncu trafia kosa na kamien i odpadaja z francuzami (ronaldo w 1/8, 1/4, 1/2 i meczu o trzecie miejsce wielkie 0 w kanadyjce)

i teraz tak - wydaje mi sie, czy gdyby spojrzec wlasnie tak troche bardziej szczegolowo niz na sam fakt, ze eder i guedes dali portugalii dwa puchary, to ronaldo indywidualnie nawet nie jest na podobnym poziomie do reprezentacyjnego messiego, co na sporo gorszym, zawodzil znacznie czesciej, a w swojej 15-letniej karierze w odroznieniu od argentynczyka nie mial nawet JEDNEGO turnieju, na ktorym bylby indywidualnie wsrod najlepszych?

najlepsze, ze to nawet nie jest do konca jego wina, bo w sporcie gdzie gra sie 11 na 11 po prostu nie ma fizycznej mozliwosci, zeby jeden gosc nadrobil braki wszystkich pozostalych, nie da sie i tyle. a dla ogladajacyh mecze i majacych choc troche zrozumienia dla tego, co na ekranie widza powinno byc jasne, ze obecna argentyna moglaby miec na szpicy i messiego i cristiano razem wzietych, a i tak [ch**] by osiagneli przeciwko kazdej zorganizowanej ekipie i nie ma to wiekszego wplywu na ich indywidualne umiejetnosci. dlaczego tak jest setny raz lopatologicznie tlumaczyc nie mam zamiaru. jak ktos po latach ogladania tego sportu sam do tego nie doszedl, to zaden argument go nie przekona

Wróć do „Piłka nożna na świecie”