Grupa C
Ekwador - Chile 1:2 (Valencia 26'-karny - Fuenzalida 8' Sanchez 51')
Obrońcy trofeum odnieśli drugie zwycięstwo w swojej grupie, pieczętując awans do ćwierćfinału. W 1. połowie Chilijczyków czekała jednak trudna przeprawa. Prowadzenie objęli szybko, bo już w 8 min. - po nieudanej próbie wybicia piłki z własnego pola karnego przez Ekwadorczyków trafiła ona do Jose Fuenzalidy, który precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Domingueza. Reprezentacja Ekwadoru odpowiedziała na utratę gola pozytywnie, starając się zaatakować i przejąć inicjatywę. Wysiłki te przyniosły efekt w 26 min., kiedy to Gabriel Arias wychodząc z bramki chyba niepotrzebnie faulował rywala, który i tak nie doszedłby już do piłki. Do rzutu karnego podszedł Enner Valencia i mocnym strzałem pod poprzeczkę w środek bramki wyrównał. Tuż przed przerwą groźnie zrobiło się pod chilijską bramką - prostopadłe podanie dostał Romario Ibarra, a wychodzący z bramki Arias faulował go przed polem karnym, arbiter pokazał mu jednak tylko żółty kartonik (słusznie, bo nadbiegali jeszcze obrońcy i nie była to czysta sytuacja bramkowa). Mimo całkiem niezłej gry w 1. połowie Ekwadorczycy stracili gola tuż po przerwie. Po wrzucie z autu na wysokości pola karnego i dośrodkowaniu Alexis Sanchez efektownym uderzeniem bez przyjęcia przywrócił Chile na prowadzenie. W 2. połowie Ekwadorczycy nie zagrali już tak dobrze jak w 1. i Chile kontrolowało przebieg spotkania, mogąc jeszcze podwyższyć - najbliżej był w 65 min. Erick Pulgar, którego główkę obronił Dominguez. Nawet w końcówce, kiedy można było spodziewać się, że Ekwador wreszcie zaryzykuje i odsłoni się w próbie odrobienia strat, do niczego takiego nie doszło. Grę wciąż kontrolowali Chilijczycy, umiejętnie oddalając ją od własnej bramki. W ostatnich minutach bezpośrednią czerwoną kartkę zarobił jeszcze Gabriel Achilier po ewidentnym uderzeniu łokciem Arturo Vidala. W meczu tym Chile potwierdziło, że jest zespołem dojrzalszym, z większym piłkarskim potencjałem.



