A więc tak:
Brazylia - Paragwaj
Wenezuela - Argentyna
Kolumbia - Chile
Urugwaj - Peru
Brazylia i Urugwaj raczej tego nie spieprzą i awansują. Kolumbia - Chile 50/50. Argentyna niby faworyt, ale Wenezuela dobrze broni (jedna stracona bramka) a Argentynie w strzelaniu bramek trzeba pomagać więc nie zdziwi mnie mnie bicie głową w mur Albicelestes, pełen emocji bezbramkowy remis i karne. Underkiem trąci na milę, będzie grane



