Messi jest świetnym liderem. Nie raz ratował wynik Barcelony oraz dawał impuls innym zawodnikom, aby lepiej grali. Wystarczy chociażby sprawdzić jego statystyki z Realem gdzie presja jest ogromna. W Argentynie też jest świetnym liderem. Przypomnijmy sobie MŚ z 2014 roku gdzie grał fenomenalnie. Ostatni, przegrany mecz z Brazylią także bardzo dobry. Dlatego też uważam go za świetnego lidera bo widać, że piłkarze przy nim wybijają się na wyższy poziom.
Jednak pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Nawet najlepszy lider nie ma wpływu na wszystkich zawodników. To nie wina Messiego, że Higuain w finale MŚ nie potrafił wykorzystać świetnych szans. To nie wina Messiego, że Ter Stegen w meczu z Liverpoolem zamiast bronić bramki, klaskał do kibiców itp.
Ronaldo swego czasu też byl krytykowany, że w najważniejszych meczach nie jest tak fenomenalny, że nie potrafi udźwignąć presji itp. Jeszcze w latach 2010-2012 były takie komentarze (chociażby po zmarnowanym karnym w konkursie rzutów karnych z Bayernem w półfinale LM). Jednak drużyna dojrzała, przyszli też zawodnicy, których brakowało Realowi i zespół zaczął grać lepiej. Ronaldo stał się liderem, który nie raz odmieniał losy meczu i motywował swoich kolegów z drużyny. Ale nie byłoby to możliwe gdyby nie miał odpowiednich partnerów.
Ostatnio pewien użytkownik tego forum sugerował, że C.Ronaldo "technicznie to drewno" XD (do tej pory nie rozumiem jak można napisać taką bzdurę).
Proponuje więc, aby przynajmniej postarać się być obiektywnym przy dyskusji na temat tych dwóch, fenomenalnych zawodników i spojrzeć nieco szerzej na pewne aspekty.



