Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: Babel » 13 lip 2019, 0:46

Zapewne słyszałeś o czymś takim jak budżet płacowy. Klub ustala sobie ramy finansowe w jakich działa i ile może komuś płacić. Jak rezerwowy zarabia 10% całości budżetu, a jego wkład w wyniki sportowe (czyli także finansowe) jest mizerny to z punktu widzenia budżetu płacowego posiadanie takiej persony staje się problemem. I tu dyrektor finansowy może ścierać się na opinię z trenerem czy dyrektorem sportowym. Lukaku mógłby być bardziej chcianym piłkarzem w kadrze od Alexisa, ale takiego Belga ktoś chce, a Alexisa z jego zarobkami już nikt nie weźmie. Tak samo jak masz w kadrze A zespołu 30+ piłkarzy, których pensje zajmują w przybliżeniu 100% planowanej sumy na pensje, to musisz się kilku zawodników pozbyć żeby zrobić miejsce komuś nowemu albo dać wyróżniającemu się piłkarzowi podwyżkę. Albo obciąć np. marketingowi albo zwolnić szereg menedżerów zarabiających 50 000 brutto ale rocznie, żeby zrobić równowagę z np. 10 milionami Lukaku. A klub mimo że bogaty jak nomen omen diabli, może planować szereg inwestycji o których ty nie wiesz np. do 2030 i potrzebują trzymać założone budżety. Nawet bogactwo United ma swoje policzalne limity. Solskjear może być ważną postacią w kwestiach decyzyjnych odnośnie składu, ale dyrektorzy finansowi i priorytety innych działów klubu mogą w określonych okolicznościach być ważniejsze. Widzę że prezentujesz model wyznawcy ładu korporacyjnego także dziwi mnie postawa 'nas na to stać, to będziemy płacić' bo właśnie w korporacjach tak to nie działa. Właśnie to miałem na myśli używając słowo 'otwierać' okienko. Jeden kolega nawet sugerował, że użyłem słowa ratować. Puszczę to mimo oczu, ale to kłamstwo :)
czarny samael pisze:
12 lip 2019, 23:48
2.Dobro piłkarza nie ma dla nas realnego znaczenia.
I gdyby to było podejście waszego zarządu, a na pewno nie jest, to mielibyśmy łatwo wykazane co jest głównym problemem United. Piłkarz poza tym, że jest pracownikiem klubu, to jest też człowiekiem. Wiem, że niechętnie tam spoglądacie, ale w Liverpoolu u Kloppa widać jak dbanie o dobro zawodników może wpłynąć na atmosferę, a ta z kolei na wyniki. Ja właśnie mam wrażenie, że te wszystkie 'więcej niż kluby' i 'nigdy nie będziesz szedł sam' i inne piękne hasła mają swoją moc kiedy są prawdziwe i stosowane w stosunku do pracowników czy w zarządzaniu. W innym wypadku są hasełkiem marketingowym, a wtedy taki klub staje się towarem jak guma do żucia. I czeka go taki sam los.
czarny samael pisze:
12 lip 2019, 23:48
Jeszcze co do 6. miejsc United. 100 mln funtów MU bierze na samych biletach. 150 nawet na 6. miejscu z PL. 40 mln euro na koszulkach. 40 mln euro było za ostatnią LE, trochę więcej za uczestnictwo w LM. Ergo nawet połowy obecnych kontraktów reklamowych daje jeszcze 100 mln funtów. Możesz mi wierzyć, United spokojnie to przetrwa.
Jak Arsenal albo jakiś Everton. Przecież nikt nie twierdzi że oni sobie nie radzą finansowo lub mają źle. Tkwienie w przeciętności, dostępni słabsi piłkarze na rynku, słabsze kontrakty reklamowe, mniejsze zainteresowanie ergo niższe ceny biletów itd. Naprawdę City, Chelsea, L'pool czy Tottenham to nietęga konkurencja. Szybko można stracić kontakt wzrokowy.

Naprawdę ja nie chce już pisać o United, nawet jesteście mi obojętni. Wzrusza mnie z jaką łatwością wchodzicie w buty waszych decydentów. A jak będzie w kwestii Lukaku przekonamy się wkrótce.

Wróć do „Włochy”