Z góry zakładasz, że wszystkie transfery robione są jednym przelewem całej ustalonej kwoty. To też jest kwestia negocjacji z Sevillą w takim przypadku. Inter miał wpłacić klauzulę za Vecino 24 miliony, ale wpłacił 2x12 w dwa lata, bo Viola powiedziała 'ok'. A piszemy tu o klauzuli, a nie umówionej i wynegocjowanej sumie. Nie zrównuje tu Fiorentiny i United, ale nie jest tak że tylko transfer Lukaku byłby ewenementem robionym na raty. Śmiem twierdzić, że samo United płaci ostatnie raty za piłkarzy którzy są w klubie od roku czy dwóch i księguje takowe za sprzedanych piłkarzy. Z drugiej strony jest taki przypadek jak Griezmann, gdzie Atletico twardo walczy o swoje i Barca musiała dostać kredyt by wpłacić całą sumę (czy wpłaciła rzeczywiście całą?). Tu z kolei widzisz, nie jest tak że bogate kluby mają nieskończoną ilość pieniędzy pod poduszką albo własne drukarki i tylko po nie sięgają kiedy zachodzi taka potrzeba.czarny samael pisze: ↑13 lip 2019, 2:54Zapominasz o czymś innym: United sprzedając Lukaku, kupi kogoś nowego. Najprawdopodobniej Ben Yeddera, za 40 mln euro (klauzula) i da mu np. 100-150k funtów. W mniej śmiem wątpić.
To oznacza, że mówimy o teoretycznym oszczędzeni 70k funtów, czyli rocznie 3,5 mln funtów, ale wydatku z miejsca 40 mln euro. Gdzie tu opłacalność?
A ja się spytam czy wg Ciebie 11 milionów funtów to mała suma? Jak myślisz, ile to procent w budżecie płacowym pierwszej drużyny, ile procent budżetu np. działu mediów United itp? Myślisz, że United srają pieniędzmi, a ja myślę, że United doszli do poziomu w którym mogą 'srać' pieniędzmi, bo tego nie robią i umieją liczyć. W tak wielkiej korporacji jak Manchester United pewnie jest tyle osób kontrolujących wpływy finansowe, że 11 milionów nie byłoby sumą niezauważoną i nic nieznaczącą.
Jeszcze raz zaznaczę, ja nie jestem osobą która twierdzi, że oferta Interu jest satysfakcjonująca. Ba, przecież United jej nie przyjęło. Z Włoch płyną informacje natomiast, że United mają zastrzeżenia co do sumy, a nie co do formuły przeprowadzenia transferu. Dziwi mnie wasz upór w twierdzeniu, że jest tak, a nie inaczej. Nawet nie dopuszczenie do świadomości na 1 procent, że może być inaczej. A nawet nie byliście przy tej rozmowie, nie znacie kontekstu (Ausillio ponoć pytał też o Darmiana), nie znacie szczegółów takich jak bonusy, czy obiecano np. korzystny procent od kolejnego transferu wszakże Lukaku jest jeszcze młody itp. dzięki czemu perspektywa dalszych negocjacji jest realna. Nie i [ch**], tyle że napisane z Torunia, a nie z Manchesteru.
?czarny samael pisze: ↑13 lip 2019, 2:54Bitch, please... To był tak głodny akapit, że przebił w tej konkurencji dzieci w Jemenie.
Równie dobrze można powiedzieć "niech Inter zwolni z kontraktu Icardiego, przecież on dużo dużo bardziej nie chce grać w Mediolanie, niż Rom w Manchesterze, więc klub powinien pójść na dalej idące ustępstwa"
A gdzie ja napisałem w tym akapicie o jakichkolwiek ustępstwach w tym akapicie? W ogóle nie przeczytałeś tego akapitu ze zrozumieniem.
Człowiek, któremu United zawdzięczają raczej dużo, Sir Alex Ferguson, wydał książkę o byciu liderem na bazie swojego doświadczenia w zarządzaniu Manchesterem United. Pisze tam o tym z jakim szacunkiem odnosił się do wszystkich pracowników, a jeden rozdział poświęcił jak ważnym czynnikiem jest słuchanie opinii innych. A Ty odpalasz bombę w stylu 'dobro piłkarza nie ma znaczenia'. Sorry, ale raz że to butne i niemądre, dwa z dala od wysokich standardów zarządzania waszego legendarnego coacha. Co dalej? Naprawdę stąd to już krok w stronę to zapytania np. a co nas obchodzą kibice? a po co nam jakikolwiek poziom sportowy póki kasa się zgadza? To co napisałeś było tak głupie, że w pierwszym momencie nie wierzyłem w to co napisałeś.
Tak się składa, że ja przeżyłem lata kryzysu Interu i wiem jak bardzo bagatelizowanie braku LM, ogólne przekonanie o swojej nieomylności, przeinwestowanie i przekonanie o swoim niekończącym się bogactwie, jeszcze w oderwaniu od realiów są zawodne. A Inter funkcjonował w o wiele trudniejszych realiach niż te angielskie. No i tu dochodzimy do clue problemu, że Manchester też nie funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistości. Pisząc o kryzysie sportowym w Manchesterze czyli tych przykładowych 6-tych miejscach, piszesz o poduszce finansowej jaką zapewniają świetny z perspektywy angielskich klubów umowy z ligą. No właśnie, wielkie kluby + dobrze zarządzana liga jest tą gwarancją. A co jeśli ten jeden gwarant czyli mocno liga zniknie albo zubożeje na skutek jakichś ważnych wydarzeń? Albo na przestrzeni lat przy następnym podziale praw United jako klub "środka tabeli" nie będzie miał gorszej pozycji i bogatsze kluby przeforsują umowę która jeszcze tylko zepchnie United to drugiej połówki tabeli. Brzmi niewyobrażalnie? Bo pewnie się to nie wydarzy, ale za chwilę napisze dlaczego.czarny samael pisze: ↑13 lip 2019, 2:54Tego typu "stracone" lata, chcieliby mieć i Arsenal, i Everton, i Inter, i Milan, i Valencia, i parę innych klubów, do których porównujesz MU.
Poza tym piszesz o LM, że jej brak jest ok, nie jest wielkim zagrożeniem nawet jeśli nie byłoby was tam kilka lat, z tym że taki Liverpool czy City rok rocznie zarabialiby tam 100 milionów ekstra i zakładając brak obecności przez np. 6 lat to rachunek jest prosty 6x100 = 600 milionów. Dalej myślisz, że to nie będzie miało odzwierciedlenia w poziomie sportowym, rozwarstwieniu ligi, pozycji klubu przy kolejnych negocjacjach przy podziale zysków z praw transmisyjnych? Ja wiem, że to katastroficzne, mało realne wizje, ale bagatelizowanie problemów na zasadzie i tak 'damy radę bo nas na to stać i jesteśmy wielcy' jest tak samo niemądre jak snucie takich wizji, ale też o wiele groźniejsze. I moim zdaniem United jest bezpieczny tym, że ludzie tam pracujący pewnie analizują każde zagrożenie i nie dopuszczą do takiego scenariusza, bo pewnie dostrzegają zagrożenia o wiele wcześniej i nie twierdzą że brak LM to żaden problem. Co to ma wspólnego z głównym tematem? Sam już nie wiem, tak daleko odbiliśmy od brzegu dyskusji.
Naprawdę nie będę tracił kolejnego dnia na forum internetowe. Tak na moje oko pi razy drzwi wartość sportowa Lukaku to około 100 milionów, może nawet funtów. Ale czasem w określonych okolicznościach sprzedaję się takiego piłkarza za 80 milionów w ratach, z bonusami. Czy tu takowe zaistnieją, nie wiem, mam wątpliwości, ale też nie wykluczam. Gdyby zgłosili się po niego Chińczycy w chińskim prime time trzy lata temu to może wart byłby 150 milionów euro. Takie jest życie. Załóżmy więc tak, że ja jestem tym od niezgadzania się, wątpliwości, przysłowiowego wiercenia dziury w brzuchu, a reszta z Was wie wszystko. Całkiem mi z tym dobrze i nie próbujcie mnie zmieniać ani wyprowadzać z błędu. Z wyrazami szacunku. Elo



