Przypominam ze ja atakuje tylko firme zwana Kosciolem Katolickiem.Firme ktorej jednym z wiekszych osiagniec jest to ze w zbiorowej swiadomosci zdolala odpiac od siebie metke sekty.
Juz wczesniej myslalem zeby reaktywowac temat.We wrzesniu zaczac dyskusje pod tytulem "Religia w szkolach".Obecnie mamy dwie godziny religii w szkolach.Pierwotnie mielismy tylko jedna.Widac ekspansja.Nie wszyscy pewnie wiedza ze na poczatku nauczanie religii bylo bezplatne (tzn nauczyciele tego przedmiotu nie mieli z profitow).To byl jeden z warunkow wprowadzenia jej do szkol.Teraz nie dosc ze sie juz przez 2 godziny otumania mlodziez to jeszcze ksieza biora za to kase wiec nie jest to nauka w czynie spolecznym.Zreszta nazwanie tego przedmiotu "Religia" nie odpowiada prawdzie bo ksieza nie nauczaja tam o innnych wyznaniach nawet tak podstawowych jak Islam.Nie wspomne ze nie ma mowy o przyblizaniu dzieciom i mlodziezy takich filozofii czy postaw jak nihilizm czy ateizm (a jesli nawet to na pewno nie w pozytywnym swietle).Innymi slowy przedmiot powinien nazywac sie Religia katolicka (tudziez chrzescijanska).
Drugi temat az sam sie cisnal na mysl po tragicznym wypadku autokaru z dzieciakami jadacymi do Czestochowy aby modlic sie o wstawiennictwo przed matura.Co normalne w naszym kraju cala ta sytuacja nie zaszkodzila popularnosci kosciola.Wprost przeciwnie-msze za zmarlych(ciekawe czy na zamowienia czyli za kase?) jakies biale marsze zbiorowe modlitwy.Juz nawet nie wnikam w to kto organizuje w dniach szkolnych wycieczke z publicznej szkoly do miejsca kultu (notabene obraz Matki Boskiej Czestochowskiej jest kradziony z cerkwi ale to nie przeszkadza w masowych pielgrzymkach do niego).
Jednak moje glowne przemyslenia na ten temat dotycza czego innego.Wiele osob zastanawialo sie jak dobry milosierny Bog mogl na to pozwolic.Przeciez posrednio oni jechali modlic sie do niego.Sam sie nad tym zastanawialem i wyszlo mi co nastepuje.
Skoro doszlo do tego wypadku to:
-Boga nie ma czyli ateizm.
-Bog jest stworzyl swiat ale zostawil go samemu sobie.Nie ingeruje w jego dzialanie i w to co robimy (jestesmy sami odpowiedzialni za wszystko zadnych cudow czy objawien nie ma).Czyli ogolne zalozenia deizmu.
Odrebna kwestia to w takim wypadku predestynacja - z gory jest ustalone kto zostanie zbawiony a kto potepiony niezaleznie od tego jak postepujemy.
-Bog jest ingeruje mocno w nasz swiat i nasze zycie a ten wypadek to byla kara i zarazem ostrzezenie dla innych zeby nie czcic obrazkow figurek papiezy (tak zwane balwochwalstwo).
Kazdy moze sobie dorobic jeszcze inna teorie albo podzielac jedna z trzech powyzszych jesli mu odpowiada.Dla mnie najbardziej optymistycznie brzmi druga (no chyba ze jestem z gory potepiony
Pozdrawiam.


