Ja mam dokładnie tak samo, zresztą nawet kiedyś artykuł o tym pisałam. Nie warto kupować na zapas tego, co się szybko psuje, bo stąd się biorą te gigantyczne straty żywności. Natomiast jeśli coś ma długi termin przydatności i kupujesz to regularnie, to korzystanie z promocji i gromadzenie zapasów jest najlepszą opcją.DDK pisze:Naprawdę ktoś wyśmiewa kupno większej ilości rzeczy w dobrej cenie? Przecież na tym polega oszczędzanie.piotrcies pisze: ↑14 sie 2019, 13:12No jak dla mnie kupowanie 18 piw w promocji, bo można (a to zapas na naprawdę długi czas) jest trochę śmieszne. Rozumiem rzeczy, które szybko się kończą lub są pierwszej potrzeby, ale zawsze mnie bawi, jak ludzie lecą do sklepu, bo 15 kg cukru taniej lub mąka w przecenie. [ch**] z tym, że zanim zapas się wyczerpie, będzie 15 innych promocji na ten produkt, liczy się dobrze ubity interes.
Jak była ostatnio promocja na wafle ryżowe, to kupiłem chyba z 50 paczek. Całe życie były po 2,69 a tutaj promocja na 1,99zł chyba, no to co? Przy 50 paczkach wychodzi, że 35zł zostaje w kieszeni. Tak samo jak np. Cola Zero jest w promocji to potrafie wziać kilkanaście litrów i mieć np. na 2 miesiące. Jak idę do żabki i chce kupić energetyka to zawsze biorę 3. Dlatego, że jeden kosztuje 3zł, a 3 kosztują 7zł. A pozostałe 2 mam np. na nastepne 2 dni.
Dla mnie takie oszczędzanie to jest podstawa. Jak kupuje przez internet gdziekolwiek to sprawdzam sklep. Jeśli jest pewny to płacę z góry, żeby zaoszczędzić parę złotych na dostawie. Dodatkowo ZAWSZE szukam kuponów promocyjnych. Ostatnio na gruoponie zaoszczędziłem w ten sposób ponad 100zł, teraz na booking założyłem paypala i mi zwrócili 20 euro. Jakbym policzył to z takich pierdół uzbiera mi się pewnie ponad stówka miesięcznie, a w ciągu roku to daje fajną kwotę.
Przez ostatnie kilka lat takie oszczędzanie naprawdę pozwoliło odłożyć fajną kwotę.
Czy to będzie 3 zł na papierze toaletowym, czy 10 zł na sześciu puszkach fasoli - będę z takich opcji korzystać.


